piątek, 29 czerwca 2012

Smażone spaghetti z papryką i marynowanym pieprzem

Kiedyś smażony makaron kojarzył mi się z ociekającym tłuszczem ohydztwem. Luby umie go zrobić tak, że jest idealnie wilgotny, nie za suchy i, co mnie zaskoczyło, w ogóle nietłusty. Pychota.

czwartek, 21 czerwca 2012

Jak świętuję Noc Kupały: grahamki i dżem porzeczkowy

Na deszcz i burzę. Na smutki małe i duże albo z okazji Dnia Dobrego Humoru. Pierwszy dzień lata (Noc Kupały!). Pamiętajcie, aby zapamiętać (he he), co Wam się dziś przyśni - szczególnie panie. Rok temu był lipiec, padało równie mocno i długo. I były grahamki. I muffiny z malinami (duuuużżżooo było w nich malin). Bywa, że małe rzeczy cieszą, chociaż załatwianie nimi wszystkich swoim problemów nie wróży najlepiej. A teraz trochę o małych przyjemnościach i coś właśnie apropo wróżb i Totalnej Magii (lubię!). 

wtorek, 19 czerwca 2012

Ogórek, ogórek, ogórek słony ma garniturek...

Ogóreczku powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie!

To trzecia już partia ogórków małosolnych (a niebawem już ukiszonych) w tym roku. Pierwsze były widocznie nieświeże i szybko zakończyły swój marny żywot, ale na początku dały radę. Drugie wyszły fajne, ale delikatnie za mało słone. Trzecie (właśnie te) przesoliłam lekko, ale ogórków nie je się najczęściej bez niczego, więc ta opcja okazała się najlepsza. Do akcji "Kisimy" zaprosił mnie portal Polska Gotuje oraz producent przyprawy do kiszenia ogórków Marsyl

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Kruche piłko-kapcie z buraczkami, mozzarellą i orzechami


Lubię pieczone pierogi i tarty. Można je upiec prawie ze wszystkim. I na słodko i na słono. Jeść na ciepło lub na zimno np. z piwem lub winem. Łatwe do podgrzania w każdej chwili i jedzenia "w powietrzu", więc będą pasować na towarzyskie spotkanie - także dla kibiców. I akcent patriotyczny - buraki i orzechy włoskie bardzo kojarzą mi się z Polską. I trochę po włosku - mozzarella. No i jest biało (ser) i czerwono (buraki). Chociaż czy nie ma bardziej patriotycznych symboli i gestów niż flaga?


Uzależniające...

Myślę sobie: zdrowe ciastka jak zdrowe ciastka - raczej średnio smaczne. Dające po prostu radę. No i wpadłam! Te są obłędne. Delikatnie kokosowe, chrupią, nie są za twarde. Coś amarantusowego obiło mi się już kiedyś o język, ale było zdecydowanie mniej smaczne. Podjadam do kawy. Zdrowe, smaczne, ładne i ciastko? A do tego dobre dla uczulonych na gluten. Proszę bardzo.

czwartek, 14 czerwca 2012

Pij z Weczkiem: Śliwka w piwie (Browar Kormoran)

Jako znawczyni (znaczy jako znawca - Weczek;) dobrych trunków, a konkretniej smakoszka dobrego piwa i czasem wina (tu mniej się wyznająca w temacie, ogólnie tylko), miałam przyjemność (casting był bardzo ciężki i wymagający!) zostać wybrana degustatorką (razem z Weczkiem) nowego smaku piwa - Śliwki w piwie. Nie jestem pewna czy już go nie próbowałam, ale to było dawno i nie pamiętam, więc napiszę o aktualnych doznaniach. Terminologia i podział na różne rodzaje piw są mi obce, ale może kiedyś się dokształcę? Tu postaram się Wam przedstawić w kilku prostych słowach, jak mi smakowała Śliwka w piwie z jednego z moich ulubionych browarów - Browaru Kormoran (lubię ich piwo Orkiszowe). Są wśród Was miłośnicy dobrego piwa? Jeśli tak, to na zdrowie!

środa, 13 czerwca 2012

Kotleciki z kaszy gryczanej ze śliwkami i sosem jogurtowym


Proste, fajne na sezon koperkowy i świeżo-ziołowy. Tu podane z sosem jogurtowym. Pasowałaby do nich także salsa pomidorowa albo ostry chutney. Może coś czosnkowego? Co Wam się tylko zamarzy. Możecie podać je również z kefirem albo zsiadłym mlekiem. Same kotleciki warto nafaszerować kawałkami fety albo innego podobnego sera i dodać kilka pokrojonych suszonych pomidorów. Może zawinąć je w liście botwinki (sezon trwa!) i przygotować jako gołąbki?

sobota, 9 czerwca 2012

Racuszki na mleku orzechowym z żurawiną i sosem truskawkowym

Jak widać, mleko roślinne ma bardzo szerokie zastosowanie. Na jego bazie można przygotować nie tylko ciasta, ciastka i koktajle, ale także naleśniki, placki lub racuszki. Fakt, nie jest najtańsze, ale jest zdrowe, dobrej jakości i jest go dużo. Przecież za koktajl w niejednej knajpie czy kawiarni płacimy czasem nawet 10-15 złotych. Do tych placuszków użyłam mleka z orzechów laskowych ze sklepu ze zdrową żywnością. Te racuszki robiłam już kilka razy. Przez zawartość cukru w cieście mogą się delikatnie "zjarać", ale nie przejmujcie się tym zanadto. Pilnujcie patelni, a najlepiej nie przypiekajcie zbyt mocno i dopieczcie je w folii aluminiowej w rozgrzanym piekarniku (dobry sposób na odgrzanie). Żurawinę zastąpcie rodzynkami, jabłkiem lub innym świeżym owocem - np. morelą (niedługo sezon! ye ye ye!). Podajcie po prostu z cukrem pudrem, rozpuszczoną czekoladą albo tak jak ja - z sosem truskawkowym. Możecie oczywiście polać je wszystkim jednocześnie - to wersja na dni pod tytułem "potrzebuję cukru, dożylnie, teraz, tu". Aha, robiłam je na suszonych drożdżach, ale jednak lepiej wychodziły na świeżych. Nic takiego wielkiego, a cieszy.

piątek, 8 czerwca 2012

Indie - Polska (1:1)

Bardzo lubię zupy. Bardzo lubię kapuśniak. Bardzo lubię kuchnię indyjską. Na delikatnym bulionie. Młoda kapusta. Indyjska nuta. Sezonowy fusion. Organizatorka akcji Indyjsko - Polska Bonanza czyta mi w myślach. Przyłączę się z chęcią!

środa, 6 czerwca 2012

Kraków (Bajglów) kulinarnie cz. III: Czerwony, Różowy, Zielony


Ostatnia część krakowskiej trylogii. Trudno powiedzieć wiele o jakiejś knajpce po jednorazowej wizycie, ale coś można. Na przykład opowiedzieć konkretnie o tym, co się zjadło i zobaczyło dookoła. Trzy kolory i trzy miejsca - zapraszam do lektury. Możecie również popatrzeć na to i owo. Pierwszą, bardzo włoską część relacji znajdziecie tutaj, a drugą o najlepszym i najzdrowszym chyba hamburgerze, jakiego miałam okazję zjeść: tu.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Kraków (Bajglów) cz. II: Nowa Zelandia - pora umierać!


Tak, dokładnie, już można umierać. Po zjedzeniu tak pysznej kanapki naprawdę można już umrzeć. Burgery w Maoburger nie mają nic wspólnego z hamburgerami z jakiejkolwiek budki (powtarzam: NIC WSPÓLNEGO!). Tu możecie dowiadywać się na bieżąco o "burgerze tygodnia".

Sałatka z makaronem ryżowym, cukinią i ketchupowo - musztardowym vinegretem





Cukinię kocham miłością dojrzałą i trwałą. Warzywo to uniwersalne, trwałe i smaczne. Do sałatek, na kanapki, faszerowana albo w postaci koreczków. Już niebawem cukiniowy sezon! Zimna sałatka do kiełbasy czy karkówki z grilla? Czemu nie. Sos do sałatki można przygotować dzień wcześniej i zostawić w lodówce, najlepiej w słoiku, aby wszystkie smaki się przegryzły. Gdy robimy go "na szybko" zamiast ząbków czosnku proponuję dodać szczyptę czosnku suszonego. Myślę, że do całej kompozycji pasowałaby również kukurydza.

niedziela, 3 czerwca 2012

Za jednym zamachem: koktajl i ciasto

Niepracochłonność. Magiczne słowo. Ważne słowo. Oczywiście nadal obowiązuje zasada: co kto lubi, ale Weczek zdecydowanie woli, kiedy coś robi się prawie samo. Bazą do ciasta jest przepis na ciasto jogurtowe, który znalazłam przez przypadek jakiś czas temu, a który wielbię i wychwalam. Piekę bardzo często i w różnych wersjach. Na przykład ostatnio z jabłkami i mąką orkiszową. Przy zachowaniu proporcji (plus - minus) można z nim nieźle pokombinować. 

Kraków (Bajglów) kulinarnie cz. I: Sycylia

Na śniadanie, na obiad, na kolację - always bajgiel (najlepiej ten ostry lub z serem)!


Kraków to prawdziwe zagłębie kulinarne. Być może "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", ale naprawdę byłam zaskoczona bogatą ofertą ciekawych i przystępnych miejsc oferujących z reguły fajne zestawy lunchowe. Mam wrażenie, że w Łodzi jest tego o wiele mniej, a i ceny są wyższe. Może to dziwić, bo przecież w Krakowie, gdzie się nie obrócić tam Włoch, Japończyk, Hiszpanka, Angielka, Niemka albo Skandynaw (jakąś nację pominęłam?).

piątek, 1 czerwca 2012

Smoothie ogórkowe z chilli i mlekiem z amarantusa

Ostatnio zainteresował mnie temat mleka roślinnego. Nawet od sojowego nie jestem żadną specjalistką, ale korciło mnie by pójść dalej. Mleko ze zboża? Kiedyś stwierdziłabym, że to jakaś ściema, a teraz myślę, że to świetna alternatywa dla wegetarian i wegan, a tak naprawdę dla każdego. 

Smaczne balsamy do ust

Ciasteczkowy balsam do ust: sernik bananowy...
Smaki i zapachy. Jednym bez drugich trudno. Niełatwo znaleźć też osoby, w których nie tliła by się chociaż iskierka z dziecięcia. Z okazji Dnia Dziecka (Wszystkim dzieciom spełnienia marzeń!) mam dla Was mały drobiazg, ale to niebawem na fanpage'u.

Niby z daleka od jedzenia, ale nadal wokół niego. Kiedy mówię o tym błyszczyku, to wciąż łapię się na tym, że mówię, jak smakuje, a przecież go nie zjadam. Chociaż może siłą rzeczy trochę go już pochłonęłam. Całkiem smaczny ten błyszczyk!