wtorek, 24 marca 2015

Od 1 kwietnia będzie można przyprawiać w barach mlecznych!


To nie Prima Aprilis - od 1 kwietnia będzie można pieprzyć w barach mlecznych. Właśnie wtedy wejdzie w życie rozporządzenie do ustawy dotyczącej tego rodzaju placówek. Spontaniczna akcja (pisałam o niej tutaj) zaangażowała wiele osób. :) Pewnie sam Stanisław Bareja przekręcił się kilka razy w grobie, a i my mieliśmy chwilę na gimnastykę, mogąc poturlać się ze śmiechu... A przecież sprawa była ważna i poważna. 

Dziękuję wszystkim, którzy podchwycili temat i zechcieli podzielić się nim z innymi, a szczególne gratulacje należą się paru osobom (na pewno kogoś pominę*), które, mówią obrazowo "wcieliły protest w życie". Najpierw Bartłomiej Ciążyński wraz z miejscowymi aktywistami (a może odwrotnie, ale mam nadzieję, że się nie obrażą) napisał do Ministra list, a w tamtejszym, wrocławskim barze mlecznym "Miś" odbył się protest (tu więcej o akcji). Potem Jan Mencwel (Miasto jest nasze, Warszawa, tu więcej) stworzył petycję, a na końcu (ale z największym przytupem) zadziałał Waldemar Domański (Narodowy bar mleczny, Kraków, tu o akcji), a Mówią Weki wsparły protest "symbolicznie, bo graficznie". Rozmowy z Ministerstwem Finansów trwały od stycznia.

W sprawie barów protestowano juz wiele razy. Relację ze słynnego warszawskiego protestu w barze "Prasowym" znajdziecie tutaj. W tamtym roku również Narodowy Bar Mleczny zorganizował protest i na krakowskim rynku rozdawał mleko. To są wszystko cegiełki, które z czasem mogą przebić niektóre mury, a przynajmniej taką mam nadzieję.

Myślę, że temat jest wciąż otwarty. Pytania się mnożą. Jak finansować bary mleczne i czy? (polecam dyskusję) Jak one w przyszłości mają wyglądać? Czego oczekują ludzie? O czym marzą ich właściciele? Dużo do zrobienia w tych kwestiach. :)

* Haha, czuję się jak na rozdaniu Oscarów. :D