wtorek, 15 lipca 2014

Zdrowy ferment


Dopóki się czegoś nie oswoi i nie pozna może wydawać się dziwne. Warto dawać szansę nowościom. Warto próbować nowego. Chociaż zdarza się i tak, że zniechęcamy się do czegoś przy pierwszej degustacji, a potem coś nam się otwiera, zapewne jakaś brama, po której otwarciu schematy się nieco luzują i są w stanie wpuścić do środka trochę świeżej materii. To wymaga jednak pewnej dojrzałości, a nie wszyscy (i nie zawsze) mogą się nią pochwalić (i u mnie z nią bywa różnie). 

A tak łatwo coś zaszufladkować. Wyrzucić do kosza i powiedzieć "ble". Wydaje się jednak, że niektóre przysmaki potrzebują więcej niż jednej szansy.

Marmite smakuje jak bardzo skondensowany ekstrakt z piwa (jest to wyciąg drożdżowy, produkt uboczny powstający podczas jego warzenia). Jest słone i pełne goryczki. Powinno przypaść do gustu piwoszom.


Jako bardzo intensywne masło będzie pasowało na przykład do białego sera, dżemu (lubię takie połączenia). Uroczy słoiczek, bardzo apetyczne "maziste" wnętrze przypominające krówo-kajmak, które może bardzo zaskoczyć. Nie nakładajcie go na kanapkę zbyt dużo (popełniłam ten błąd zachęcona kolorem i konsystencją ). Jest intensywne, aromatyczne i zdrowe (witaminy B1, B2, B12, kwas foliowy i niacyna). Można posmarować nim mięso przed pieczeniem albo dodać odrobinę do dressingu. Ekstrakt drożdżowy polubią również zupy, bo przypomina trochę sos sojowy albo maggi. Jak widać, istnieją na świecie produkty, które łączą zdrowie i przyjemność, a fermentacja jest wielkim przyjacielem stworzeń żywych. Zresztą nawet się mówi o "pozytywnym fermencie".

p.s. Dzięki za nowe doznanie! Mały słoiczek, a ile radości i nowości w nim sprezentowanej.

12 komentarzy:

  1. Ciekawe. Tak zachęcająco opisane, że chyba się skuszę. Dotychczas mijałem to na sklepowej półce bez zainteresowania, a nawet z lekkim "ble" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc cuda są, zdrowe "maggi" istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepszy świeży lubczyk :D Teraz pewnie już dostępny w pęczkach na targowiskach. I on ususzony albo świeży pachnie i smakuje dokładnie jak maggi, gdyż jest jej/jego podstawowym składnikiem. :) (ok, koniec mądrzenia się :P)

      Usuń
    2. Zarówno Marmite, jak sos sojowy, Maggi i lubczyk zawierają glutaminian sodu, naturalny i/lub syntetyczny - dlatego tak nam pasują, bo ten sam związek znajduje się już w kobiecym mleku :-)

      Maggi już dawno nie ma lubczyku, niestety. A Marmite smakuje dla mnie głównie solą. Zupełnie nie czuję tam piwa :-)

      Usuń
    3. Ja maggi dawno nie używałam, pamiętam tylko taki sam zapach. :) Lubczyk zawiera glutaminian? Jeny, ciekawe!

      Usuń
    4. ale ty wiesz ofc ze marmite jest utrwalany wysokimi temperaturami i sola i stad wszystkie drozdzowe bakterie i skladniki w nim gina a te wszystkie witaminy sa dodane sztucznie zeby to zdrowo wygladalo chociaz w sumie nie roznia sie niczym od tabletek z apteki, co nie? i ze tak naprawde to tylko mazidlo z martwych i nieaktywnych drozdzy z potworna iloscia soli i odrobina medycznej chemii?

      Usuń
    5. Nie wiedziałam :( Chyba bym na to nie wpadła by zabijać cenne drożdże, co za głupki! :/

      Usuń
  3. ja szczerze uwielbiam marmite w wersji podanej przez Nigellę - ze spaghetti, masłem i natką pietruszki. polecam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, poszukam, bo się wydaje zachęcające. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie! <3 A kto Ci sprezentował? Świetny prezent, chciałabym mieć takich przyjaciół, którzy mi takie fajne rzeczy dają :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kiedyś, że marmite jest szczególnie uwielbiane przez Australijczyków. Nigdy nie próbowałam, ale jestem bardzo ciekawa smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Z tym, że mają jakąś swoją mniej intensywną wersję na "v", ale nie pamiętam nazwy :D)

      Usuń