piątek, 20 czerwca 2014

Wilczy głód

Hit sezonu: jadalne zakładki do książek...

"Głodne oczy" - któż z nas ich nie zna? 



Głód często znaczy "niebezpieczny" albo, mówiąc inaczej, "zdeterminowany". Głody bywają małe i bywają głody wielkie. Nie zawsze musi chodzić o chleb, chociaż mawiają, że głodnym on na myśli. Można być na przykład głodnym wiedzy, spragnionym ciekawej lektury.

Trafiłam dziś na opowieść o "Hobbitowym" wątku łaknieniowo-kulinarnym. W fantastyce nie gustuję (dusza reportażowo-dokumentalna raczej), ale może pora to zmienić? Autorka Foodie blog bardzo mnie zachęciła. Zadziwiająco dużo w tej pozycji o jedzeniu i jego związku z działaniami różnych stworzeń weń występujących. Zresztą, posłuchajcie sami:



Przy okazji tematu przypomniało mi się, że w "Biegnąca z wilkami" znalazłam kiedyś fajny cytat. Może coś jest na rzeczy z tą wielką motywującą siłą?

Dla wilków czas głodu kończy się zwykle wiosną, kiedy śniegi stopnieją. Zdarza się, że wówczas wygłodzone stara zabijają bez opamiętania. Nie mogą zjeść większości mięsa, nie robią zapasów. Po prostu porzucają zabitą zwierzynę. Zabijają o wiele więcej, niż mogą spożyć, o wiele więcej, niż potrzebują. (...) Nagła wolność odurza - można iść, dokąd się chce, robić, co się chce, żyć, jak się chce, zaczyna się szamotanina i utrata wszelkich hamulców - co się uważa za usprawiedliwione. Dziewczynka w baśni także czuje się usprawiedliwiona, kiedy za wszelką cenę chce zdobyć Baśń "Czerwone trzewiczki". Głód powoduje utratę rozsądku. 

Wnioski: "Głodny kija się nie boi", dlatego restrykcyjne diety są nieskuteczne!

KONIEC :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz