sobota, 3 maja 2014

Tarta z cukinią, fetą i czerwoną cebulą


Czasem, kiedy rozryczysz się tak dokumentnie (czasem tak po prostu) spotykasz najmniej odpowiednią osobę, która może podziwiać Cię "w pełnej krasie" (czarne oczy, ach te czarne oczy, ich nie przeoczysz...). Czy tak działają Prawa Murphy'ego (chociaż bardziej pasuje to do Reguły Rothmana)? Czy również one odpowiedzialne są za kulinarne sukcesy i porażki? Może niewłaściwe wnioski wyciągam albo kuleje moja znajomość statystyki, ale zauważyłam, że im mniej się staram, tym lepiej mi wszystko wychodzi. Kwestia obniżonego napięcia? Duże napięcie powoduje złe wibracje? Fale napięciowe wprawiają ręce w drgania, a ciasto nie wychodzi! Tak czy tak, ta tarta akurat wyszła smaczna. No i cukinia, zawsze na tak!

Zawsze jakoś wolałam robić tarty prostokątne i kwadratowe. Jakieś mam takie (może nielogiczne) przekonanie, że tak jest łatwiej. To samo z brzegami. Tarta może mieć brzegi, ale mieć ich nie musi. Grubość ciasta? No to jest trochę grubsze, bo tak wymyśliłam. Podchodzi pod profanację, bo ciasto w tarcie powinno być cienkie, ale chyba wolę tak. Podaję przepis na odrobinę większą porcję ciasta. 1/4 możecie zamrozić i upiec z niej kiedyś małe paluszki do barszczu, obtoczyć je wcześniej w ziołach, papryce albo w sezamie lub kminku - w czym lubicie. 

O nadzienie do tarty też się nie bójcie. Naprawdę nie trzeba się trzymać przepisów kropka w kropkę. Ważne by dodać jajko lub jakiś ser - coś, co nam zwiąże farsz, a dodatki chociaż "wstępnie" poddusić (np. szpinak), obsmażyć (np. mięso) albo zgrillować. Poza tym można się bawić.

Składniki:
(na formę o wymiarach 25 cm x 36 cm)

Ciasto
(z tego przepisu)

  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 g zimnego masła
  • 400 g mąki pszennej

Nadzienie

  • 3 mniejsze lub 2 większe cukinie
  • 1 duża czerwona cebula
  • 1 opakowanie fety
  • ok. 5-6 łyżek śmietany
  • 2 jaja
  • 1 szczypta pieprzu
  • 2 szczypty ziół prowansalskich
  • 1 mała szczypta chilli

Składniki na ciasto zagnieść i wrzucić do zamrażarki na minimum pół godziny. 1/4 ciasta zamrozić albo upiec coś z niego od razu, np. paluszki. Resztę ciasta rozwałkować na papierze do pieczenia, dopasowując do kształtu formy. Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni. Spód ma być upieczony, ale pozostać nadal blady. 

Cukinię i cebulę pokroić na grube plastry. Posypać odrobiną soli i zgrillować na patelni grillowej. Ostudzoną cebulę pokroić lub zmielić. Ser wymieszać z jajami i śmietaną na dość gładką masę. Dodać przyprawy i cebulę. Na podpieczonym cieście ułożyć cukinię. Zalać serową masą i piec około 30 minut w temperaturze ok. 180 stopni. Do delikatnego zezłocenia. 

Podawać z sałatką, surówką albo bez niczego. Sama w sobie może być już daniem "skończonym". Można ją podgrzać ponownie albo zjeść na zimno (np. w pracy). 

8 komentarzy:

  1. Moja teoria jest taka, że nie koniecznie z napięciem czy bez, ale trza wszystko robić z miłością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, właśnie. I to by wszystko wyjaśniało! Bez miłości nie ma niczego i nie będzie. :)

      Usuń
  2. Nawet nie masz pojęcia jak żałuję, że tu nie mam piekarnika (jest w planach, ale kiedy to będzie?) Pysznie wyglada mniam mniam, pozostaje mi tylko oblizywać się i łykac ślinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to ja może bardziej go docenię? :)

      Usuń
  3. O, jaki fajny prosty, przepis na kruche cisto. A jeśli chodzi o cukinię, to również, zawsze i wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z koleżanką u góry - jak się z sercem piecze, gotuje, wszystko wyjdzie :)
    Tarta obłędna z pysznym nadzieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdy serce bywa zajęte czymś albo nadwyrężone... - nooo, wszystko jasne! To się łączy w spójną całość. :)

      Usuń
  5. Pięknie nie się zapowiada, może w końcu zrobię tartę:)

    OdpowiedzUsuń