wtorek, 4 marca 2014

Marchewka, kabanos, czekolada, retro, kryzys, surówka, wąż: SHARE WEEK 2014


Chociaż dopiero niedawno wróciłam do blogowania (miks zawirowań życiowych i okolicznych różnych), to przez wcześniejsze tygodnie zaglądałam tu i tam. I do dziś zaglądam. Jak każdy mam swoje ulubione miejsca w sieci. Pomijając te z gołymi paniami oraz uznawane serwisy na temat motoryzacji... No dobrze, już się przywołuję do porządku. Bez "słabych żartów". Na poważnie, to chodzi o akcję Share Week 2014. Wybrałam blogi, które coś poruszają w słoiku i które mi dziś wpadły do głowy. Akcja kończy się dziś o północy! Ktoś się może jeszcze przyłączy?


Moje "nominacje"


Ostra pizza z czekoladowym sosem
Zaskoczyło mnie wyróżnienie Aurory, jakim obdarzyła mnie na swoim Blogu Czekolady. Często do niej zaglądam. Lubię ten typ pisania i myślenia o życiu. Wszyscy dobrze wiemy, że najlepiej świat opowiada się "na gruszkach i jabłuszkach" albo na przykład na bazie czekolady i innych łakoci. O, i jeszcze ma fajne rysunki. Rysuje jej siostra (Aga Urbanek), ponoć dziesięć minut od niej starsza.

Podobno charakteryzuje mię umiejętność (oj już się tak nie przechwalaj słoiku!) dostrzegania potencjału w kimś lub czymś oraz zdarza mi się (nie tak rzadko) przewidywać jakieś trendy (From movie to the kitchen - czułam, że to świetny pomysł, gdy jeszcze był tylko pobocznym projektem Pauliny). Niedawno granaty i wszelkie inne odcienie niebieskiego (polecam łączyć ze złotem), a wcześniej maski, panterka i zebra. Chociaż - wiecie co - motywy zwierzęce chyba nigdy z mody nie wychodzą. Moda modą, mnie się dziko-kocie wzory zwyczajnie podobają.

Chciałabym taką sukienkę - panterkową, a jakże, ale niezwyczajną, jak z tego teledysku The Cardigans. Pewnie takiej nie znajdę. No chyba, że "se sama" uszyję albo zlecę krawcowej. Na przykład Pani Marchewkowej (jak nietrudno zauważyć - świat mody i dizajnu przenika się tu z akcentami kulinarnymi). Ciekawe czy potrafiłaby uszyć dokładnie taką sukienkę? Prawdopodobnie jest to pytanie retoryczne, bo zdolna Marchewkowa projektuje nawet wzory na swoje materiały, z których szyje potem same retro cacka. Tak na marginesie (z angielska: bajdełej'a), co myślicie o tej kiecce? Hit or kit? Motywy: kwiatki, motylki, ptaszki i pawie. O, drzewo też jest.

Smaczne? Motyle są ponoć pożywne. Ptaszki i kwiatki - zdecydowanie "do zjedzenia".  Hot or not? ;)

Lubię Sandmanów. Panią Sandman i Pana Sandman reprezentują: dystans, retro (znowu retro!), kilogramy dystansu, szalone pomysły i piękne zdjęcia. "Bardzo kulturalny blog" - ujęłabym ich w takich trzech słowach.

Dieta na kryzys. Kolejny, mniej znany, ale świetnie zapowiadajacy się blog, ale: parakulinarny. Niech Was nie zmylą pozory! Swoją drogą, ciekawe czy i w tym przypadku potrafię "przewidywać przyszłość". Autorowi wróżę sławę! A dlaczego? Czytając jego posty - odpoczywam. To jak z dobrą, wciągającą książką - najczęściej komediową, na granicy absurdu (co-kto-lubi), jednak ciągle z dobrym smakiem. Szczerze mówiąc, z utęsknieniem czekam na kolejne posty ze smaczkami typu:

No dobra, czary mary, klocki lego. A tak bez kitu, to brakło chrupków na obiad i trzeba się było przejść po krzakach, żeby zerwać coś pod ryżyk. 

Dorota smakuje. Za styl, za innowacyjność daleką jednak od przekombinowania, za "tyle różnych rodzajów surówek". Ciekawe przepisy, sezonowe i lokalne. Sprawdźcie!

A z blogów nie-zawsze-blogów


Uwielbiam Życie na kreskę (to blog, ale można powiedzieć, że blogowanie odbywa się żywo na fanpage'u). Szczególną miłością darzę serię z wężykami.

Zdarza mi się odwiedzać Daras Bareya Photograpy. Niezwyczajne portrety.

Dawniej zaglądałam też na bloga Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim. Mam nadzieję, że nie obrażą się, że im coś skradnę i coś Wam pokażę (zaraz się zapytam o zgodę). Chyba mój ulubiony ich rysunek.

Kilka lat temu.. ;) rysunek z bloga niepospoliciludzie.blogspot.com

p.s. Zapraszam Was też czasem na moje bazgroły, całkowicie amatorskie, bardziej terapeutycznie niż estetycznie. No, ale może komuś się spodobają? :)

7 komentarzy:

  1. Ooo nowe łakocie (przecież nie samą czekoladą człowiek tyje...) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek albo słoik - jeden pies. ;)

      Usuń
  2. Nominowałam twojego bloga do Liebster Blog Award. Szczegóły na http://gospodaliteracka.wordpress.com/2014/03/05/liebster-blog-award/ Dobrej zabawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. DNK says: merci!

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Wnuk świetny blog czytam bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń