niedziela, 9 marca 2014

Kuchnia prababci Wandy: ogórkowa


Każdy z nas marzy czasem o "małym zapomnieniu". Innym razem chciałoby coś od zapomnienia ocalić, na przykład wspomnienie o czyjejś kuchni. Nie zawsze wszystko jest tak jakbyśmy chcieli (hihi - no nie dogodzisz!). Niestety nie na wszystko mamy wpływ. Chociaż może i "stety"? Trzeba się jedynie nauczyć z tym żyć. Pestka!

Apropo ocalania, apropo: od zapomnienia, apropo: zwykłej słoiczej ciekawości. Wypytywałam ostatnio moją mamę o to, co gotowała prababcia. Wymieniła kilka dań, ale pierwsze skojarzenie padło na ogórkową i na zupy w ogóle:

- Zupy gotowała proste, ale niezwykle pyszne! - powiedziała.



Potem nastąpiła cała fala skojarzeń (c. d. n.) oraz pytanie dodatkowe:

- Nagrywasz na dyktafon? 

Tak mi się jakoś porobiło, że uwielbiam kwaśne, w Wy? Nie podam Wam przepisu na ogórkową. Jest ich wszędzie masa, a i sami na pewno często ją gotujecie. Zupę ogórkową prababcia gotowała tak jak ja na wywarze mięsnym (np. na indyku, z cebulą, zielem angielskim, liściem laurowym i pieprzem - chociaż wersja na oliwie też jest możliwa). Potem do przecedzonego wywaru dodajemy starte na tarce warzywa (marchew, seler, pietruszka - czasem nie bawię się w ścieranie, a wrzucam je do rozdrabniacza), pod koniec gotowania ziemniaki pokrojone w drobną kostkę, a gdy będą już miękkie - kilka startych ogórków. I śmietana. Nie musi być jej dużo. Można dodać świeży lub suszony koperek. Prababcia podawała ją chyba jeszcze z kawałkami nerek. A Wy jak macie patent na ogórkową?


7 komentarzy:

  1. Heh, w sumie warto by było nosić się z dyktafonem zawsze, zwłaszcza przy kuchennych rozmowach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zróbmy jeden wielki Big Brother! A są takie panie jak Masłowska, co to świetnie potrafią go odtworzyć. ;)

      Usuń
  2. Pychotka, marzę o odtworzeniu smaku kapuśniaku babci, który kiedy kapnął na brodę tak fantastycznie ją szczypał. Taka ogórkowa to skarb. Dyktafon bardzo wskazany we wszelkich kulinarnych opowieściach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś uwielbiałam babciną kuchnie, niestety teraz uważam że gotuje o wiele za tłusto ;p
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że polska kuchnia dość tłusta, ale nie trzeba tak tłusto. Tłuszcz sam w sobie jest ok, byleby ten dobry np. oleje tłoczone na zimno. :)

      Usuń