niedziela, 8 września 2013

Śledzik: ginger plum & spicy tomatoe


Generalnie miewam problemy z przechodzeniem do sedna. Wciąż kołaczą mi się w głowie jakieś nowe dygresje i dygresyjnki do owych dygresji i... Staram się jednak coraz częściej narzucać sobie jakiś temat i myśleć nad nim intensywniej. Takie ograniczenie lub, jak kto woli, ukierunkowanie toku myślowego działa trochę jak wyszukiwarka google. Tylko zamiast paska z miejscem na hasło mamy mózg (oby!). Czyżbym znowu zabrnęła w kozi róg? Jak teraz nawiązać mam do śledzi? Może po prostu i wprost, urodził mi się taki pomysł: po pierwsze czatni, po drugie śledzik, po trzecie Luks Pomada. Zachwycałam się już nimi ostatnio, a dziś zapraszam prosty przepis. 'Off you go!' - mawiała moja licealna nauczycielka angielskiego. Nigdy do końca nie rozumiałam, co to znaczy, ale zawsze wiedziałam, że to znak, by zabierać się do pracy. p.s. Ach uwielbiałam ją (trochę się mimo wszystko również jej bałam). Wymagająca, twarda (ostra?) i wprowadzająca w jakiś taki przyjemny trans. Mów mi jeszcze, mów mi więcej po angielsku, mów - myślałam, a kolejne płaty śledziowe dojrzewały gdzieś w jakimś chłodnym morzu.





Śledziki: imbirowa śliwka & korzenny pomidor

Składniki:

  • 5-6 średnich filetów śledziowych (mogą być gotowe lub 'domowo wymoczone')
  • 2 słoiczki 'czatni'* (u mnie 'Imbirowa śliwka' i 'Korzenny pomidor')
  • ok. 6 łyżek oliwy


Wymoczone śledzie (ok. 2-3 godziny) pokroić na kawałki, wymieszać z 'czatni' i oliwą. Zostawić w lodówce do 'przegryzienia' minimum na dobę, a najlepiej na dwa,trzy dni.




* Mogą być to domowe 'czatni', wskazane by były dość mocno 'octowe', bo śledzie to bardzo lubią.

I śliweczkowa pioseneczka. 


8 komentarzy:

  1. O tak, śledź dobry na każdy dzień choć nie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdą porę roku. :) Właśnie wpadł mi pomysł na felieton-coś pt. "Śledzie i wypukłe brzuszki, czyli śledziowe wyznania kobiet w ciąży". ;)

      Usuń
  2. Zawarłaś tu wszystko, to nie jest chaos dygresyjkowy, tylko sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuuj jak milutko. ;) :D Dzięki!

      Usuń
  3. Posiadam akurat w domu słoiczek "Korzenny pomidor" i po przeczytaniu tego wpisu chyba dokupię jakieś śledziki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten Pomidor czeka na mnie w szafce w kuchni, idę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, a do tego mały kieliszeczek. ;)

      Usuń