wtorek, 12 marca 2013

Pojedynek o "Dziadka Mroza" (Piwoteka Narodowa, Łódź)

Piwo bezalkoholowe...

Dobre piwo, dobre wino czy nalewka. Biorę wszystko. Opowiem Wam trochę o spotkaniu, którego motywem przewodnim był ten pierwszy napój. Specjalistką nie jestem (chociaż może w końcu kiedyś jednego pięknego dnia wezmę się za karby i dokształcę na temat rodzajów piwa, bo na chwilę obecną jedynie "coś mi o tym w głowie świta"), ale wiem, co mi smakuje. Mam kilka swoich ulubionych piw, które wypijam najchętniej latem czy też wczesną jesienią, co objawia się "ochronną oponką" (że tak to ujmę). Cóż, nie można mieć wszystkiego... Mam kilka ulubionych, a wśród nich nie ma raczej piw typu "nuty kawowe", goryczka do księżyca czy karmel, ale i za słodkie też mi nie pasują. Dziadek Mróz zaskoczył mnie bardzo, bo jest to piwo ciemne (bardzo, russian stout), mocne (bardzo, 10%, polecam jednak małe, a nie duże kufle ;), z nutami czekolady i podobno suszonych owoców (taka ze mnie specjalistka, że może poczułam je tylko raz albo dwa - chyba połykam piwo w złym miejscu na języku:P), ale jednak goryczkę ma idealną, która nie zabija reszty smaków. Jest to pierwsze w Polsce tego typu piwo. Także jeśli będziecie mieli okazję spróbować, polecam!



Więcej o tym zacnym piwie mówią specjaliści:




Ostatnie spotkanie było tylko jednym z wielu pojedynków wielkich pasjonatów piwa (można by nawet rzec, że fanatyków, jednak w tym przypadku określenie miałoby bardzo pozytywny wydźwięk). Projekt Piwo i jedzenie, czyli Agi i Tomka bitwa na smaki możecie obserwować tutaj. W ostatniej "bitwie" konkurencje były dwie: przystawka i deser, wszystko miało się oczywiście dobrze komponować z "Dziadkiem Mrozem".

Aga (kuchniapiwowarkiagi.plursamaior.pl)

Kulki nerkowcowo - chedarowe w trzech odsłonach (kokos, kurkuma, pietruszka) w towarzystwie sosu czekoladowego (Przystawka)

Tomek (4stronypiwa.pl)

Grillowany bakłażan z rukolą, chorizo i szynką parmeńską w sosie czekoladowym (Przystawka)



Chociaż obie przystawki zdecydowanie do powtórzenia, to wybrałabym do swojego piwa kulki z nerkowców i cheddara Agi. Najsmaczniejsze te w wiórkach kokosowych, te z kurkumą lub natką pietruszki pasowały trochę mniej, ale sam pomysł zakąski w trzech osłonach zasługuje na medal. Można próbować i bawić się z innymi dodatkami. Skoro kokos, to może zmielona kawa rozpuszczalna wymieszana z odrobiną mielonej czekolady albo po prostu obtoczone w kakao. Propozycja Tomka nie umknęła mym kubkom (i bakłażan był idealny - na pewno zapamiętam pomysł z czekoladowym akcentem do sałatki), to (zapewne) przemawia przeze mnie Praktyczna Pani Domu, Nieperfekcyjna Bardzo, która docenia, gdy zmywania jest mniej, a zabawy więcej ;). Tym bardziej, że takie zakąseczki można jeść na domowej imprezie nawet na stojąco. Ale, kto wygrał i co zostało zaproponowane na deser dowiecie się już niebawem...

Dzięki dla Piwoteki Narodowej, współbiesiadników, a przede wszystkim słowa uznania dla kucharzy!

p.s. Jakie jest Wasze ulubione piwo i co lubicie z nim jeść?

C.D.N.

6 komentarzy:

  1. Zakochałam się w porterach!!! Niestety mają dużą zawartość alkoholu, więc dwa to dla mnie abslutnie górna granica. Zdecydowanie do degustacji, nie na zakrapiane imprezy bo można łatwo i szybko odjechać ;)
    Ale smak porterów bardzo mi odpowiada, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  2. mała poprawka...russian imperial stout, a nie staut ;-)
    a co do parowania jedzenia z piwem...polecam od południowych braci nakladanego hermelina w połączeniu z AIPA (np. rewelacyjnym, polskim Rowing Jack'iem z AleBrowaru)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wtopa, ale chroni mnie mandat laika. :D Dzięki ;)! A ser i piwo - zawsze! AleBrowar, chociaż dawno poznany, to do nadrobienia dla mnie temat, a teraz i Lwówek mi w głowie to przestudiowania.

      Usuń
    2. Zdecydowanie - dojrzewające sery + IPA (np. z polskich Rowing Jack, Atak Chmielu, Imperium Atakuje, IPA z Artezana) to dobroć wielka.

      Usuń