poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Ser Fetti (w roli głównej!) i sałatka


Bardzo lubię dobre sery (ale wyznanie!). Ten ser ogłaszam nabiałowym odkryciem sezonu! Nie, nie jest to pseudo reklama, jest to reklama, pod którą mogę podpisać się na sto procent. Do widelcy i wykałaczek marsz!

Rozwiązanie konkursu z okazji Dnia Książki!

fot. stąd


fot. stąd
fot. stąd
Dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Wasze przemyślenia przydadzą się zapewne jako inspiracja także do mojej pracy magisterskiej (oby ona się dokonała!). Badam problem nadmiernego jedzenia w kontekście funkcjonowania rodziny.

A teraz pora na wyniki!

piątek, 27 kwietnia 2012

czwartek, 26 kwietnia 2012

Szybkie i łatwe ciasto jogurtowe z czekoladą


Ciasto jogurtowe. Pamiętam, że kiedyś mi nie wyszło i ostrożnie podchodziłam od tamtej pory do takich ciast. Ten przypadkiem znaleziony przepis bardzo mi się spodobał. Jest wyjątkowo prosty, a zbyt długie mieszanie nie jest nawet wskazane. Polecam i na zapisuję sobie w kajeciku.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Krupnik (SyS) z domowym chlebem

Jedna z moich ulubionych zup. Zdrowa i pożywna. Najlepsza na delikatnym wywarze mięsnym i gęsta od warzyw. Najbardziej lubię w niej smak tartej pietruszki i selera. Każdy ma na nią swój patent. Dziś przedstawiam Wam wersję szybszą, ale równie dobrą. Powiedziałabym, że nawet lepszą niż zupa w niejednej stołówce, a nawet restauracji.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

KONKURS na Dzień Książki!



fot. stąd

 

Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich i dzięki uprzejmości wydawnictwa MiND, które bardzo lubię. Zapraszam do polubienia ich profilu facebookowego, na którym przeczytacie o innych konkursach i "niezłych gratkach".

Trwa do środy!



Przypominam o konkursie. Więcej tutaj. Można wygrać książki. Trzy egzemplarze do rozdania. Żeby wygrać, trzeba się pobawić ze słowami... Więcej tutaj. Zapraszam tym bardziej, bo dziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich!


sobota, 21 kwietnia 2012

Pasta jajeczna inaczej: fistaszki & pieczona pietruszka


Słodycz pietruszki, słone orzeszki. Proponuję kanapkę warstwową, albo jedzenie naprzemienne - raz jedna kromka żółta, raz druga - biała. Jeśli piekliście poprzedniego dnia na obiad warzywa - zostawcie 1-2 pietruszki korzeniowe. Odpłacą się Wam rano smacznym śniadaniem. Oczywiście pieczoną pietruszkę można zastąpić innym pieczonym warzywem. A obok pomidor, szczypiorek, a może rzeżucha lub kiełki? Co tylko Wam się wymarzy. Przepis bierze udział w Wyborach Kulinarnego Bloga Roku 2012 - zapraszam do głosowania tutaj. Za najciekawsze komentarze do wygrania bony do sklepu Duka.

piątek, 20 kwietnia 2012

Proste i smaczne: Krem pomidorowo – marchewkowy z ryżem



Czegoś takiego było mi trzeba. Jakoś dawno nie jadłam zupy. A przecież tak je lubię! "Człowieki" są naprawdę dziwne czasami. Jeszcze bardziej lubię takie zupy za to, że pomagają wyczyścić spiżarnię, a zaraz pojawią się nowe piękne pomidory (ach! och!), rabarbar (zapraszam na Akcję - Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem), truskawki... Za czym tęsknicie najbardziej? 

wtorek, 17 kwietnia 2012

Zgadnij kotku, co mam w środku


Przepis (strona 107) znalazłam w kwartalniku "Lawendowy dom". Bardzo go lubię. Spora dawka inspiracji. Później znalazłam przepis na podobne batoniki, ale w zdrowszej wersji z jabłkami. Zrobię je niebawem. Te wyszły bardzo smaczne. Świetna przekąska - długo zachowują świeżość i zawsze jest coś "awaryjnego" do schrupania. Poniżej przepis, kilka przemyśleń i jeszcze jedna awaryjna propozycja...


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Pomyłki bywają owocne: chleb grahamowy na zakwasie i drożdżach

Trochę to pokręcone, ale pierwszy raz, gdy piekłam ten chleb pomyliłam mąkę gryczaną z grahamową. Nie, żebym ich nie rozróżniała, po prostu podobnie brzmią i podobnie są zapisane. Od razu widać, że nie czytamy całych wyrazów, a tylko niektóre litery.

piątek, 13 kwietnia 2012

Tarta mięsno - śliwkowo - pomidorowa


Tarta poświąteczna. Staram się nie wyrzucać jedzenia - wiadomo, że kwitnący dżem idzie do kosza, ale pieczeń sprzed dwóch-trzech dni wydaje mi się w porządku. Jeśli zostanie czegoś za dużo po świętach, przyjęciu i tym podobnych biesiadach, zalecam zmienianie formy dania. Jemy też oczami, więc urozmaicajmy sobie widoki na talerzu. A więc: tarta (NIE ZACZYNA SIĘ ZDANIA OD "A WIĘC"!). A więc...

Ciasto żytnie z jabłkiem, bananem, rodzynkami i czekoladą (prawie bez cukru)

Wiecie co? Odkryłam dziś Amerykę! Przystępując do pisania tego posta, chciałam poszukać dla Was także innych zdrowszych ciast na bazie mąki żytniej. Nie znalazłam ich wiele albo inaczej: wszystkie są przygotowane pewnie na bazie kotletowego (Kotlet.tv) przepisu na ciasto żytnie z jabłkami. I cóżem ja odkryła? 

Klopsiki z piersi kurczaka w słodko - ostrym sosie musztardowym z łazankami i sałatką

Ciekawy smak. Najlepiej smakowały mi z kaszą jęczmienną i pokrojoną na spore kawałki, podsmażoną na oliwie czerwoną papryką. Na zdjęciu podane z łazankami i sałatką z marynowanych warzyw (u mnie taka - szczerze polecam, delikatna i bez twardych warzyw). Pasowałby też na przykład kiszony lub konserwowy ogórek z kawałkiem świeżego chleba lub bagietki. Inspirowałam się tym przepisem. Poniżej przedstawiam mój trochę zmieniony.

środa, 11 kwietnia 2012

Curry z burakami i ryżem


Przepis pochodzi stąd. Zamiast pasty curry zrobiłam coś do niej podobnego. Chociaż na zdjęciach tego nie uchwyciłam, zjedliśmy je z kleksem mleka kokosowego (gęste!), bo wyszło dość ostre. Trzeba uważać z ilością imbiru, czosnku i chilli. Z braku świeżej mięty dodałam 2-3 szczypty skruszonej suszonej mięty z ogródka. 

"Słonie na balkonie" - akcja charytatywna (żółta filiżanka)

fot. po lewo stąd
Witaminkaa z bloga Co na obiad? zainspirowała mnie do poprowadzenia własnej małej akcji charytatywnej, ale dla innej fundacji. Niedawno trafiłam na ich profil na facebooku i w związku z profilem moich studiów postanowiłam wesprzeć właśnie ją. Choroba psychiczna to przede wszystkim trudności i cierpienie dla samego chorującego i jego rodziny, a rzadko (w przypadku przyjmowania odpowiednio dobranych leków) zagrożenie dla reszty świata. Każdy z nas może kiedyś zachorować. Choroba taka nie musi trwać przez całe życie, a w okresach remisji pozwala na dobre i samodzielne życie.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Chleb idealny bez wyrabiania z chrupiącą skórką

Domowy chleb. Prawdziwy, na drożdżach albo zakwasie. Wśród autorów i autorek blogów kulinarnych to standard. Przez to wydaje się nam, że „wszyscy tak robią”. Jest jednak cała masa ludzi, która dla takiej domowej kromki pieczywa dałaby się pokroić  i równie duża grupa osób, która nawet nie pomyślała, że chleb domowy może smakować prawie tak, jak ten z profesjonalnego chlebowego pieca. Polecam i rozpływam się dotykając go, a nawet na samą myśl o nim...

niedziela, 8 kwietnia 2012

Dwa chleby Wielkanocne

Chleby Wielkanocne. Jeden na zakwasie żytnio - grahamowy, a drugi na mące orkiszowej i drożdżach z suszonymi pomidorami. Oba piekłam po raz pierwszy, ale ten drożdżowy mnie zachwycił (zresztą nie tylko mnie - miał powodzenie wśród członków rodziny). Wyrasta 12-14 godzin (najlepiej zostawić go na noc). Pyszna chrupiąca skórka... 

czwartek, 5 kwietnia 2012

Potwornie ciasteczkowo, ale nie na słodko


Ciasteczka nie tylko na słodko. Te będą pasowały do past i serków do smarowania albo po prostu do zagryzania (np. w czasie Wielkanocnego śniadania albo podwieczorku z kieliszkiem wina czy kubkiem herbaty).

Dekoracje świąteczne - kilka łatwych pomysłów


Jeszcze jest czas na zabawy typu „origami i okolice”. Mam dla Was kilka łatwych propozycji. Myślę, że ucieszą zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Fisztaszkowa a'la carbonara


S & S – spontanicznie i smacznie. Zainspirował mnie na pewno dzisiejszy post na blogu Dusiowa Kuchnia oraz wytrawne ciasteczka, które robiłam już na święta i które niebawem także się ujawnią. Zostało mi trochę... albo inaczej: postanowiłam zostawić trochę zmielonych fistaszków i się zaczęło...

środa, 4 kwietnia 2012

Orkiszowy na drożdżach z suszonymi pomidorami


Ostatnio myślałam o tym, jak fajnie byłoby robić to, co się lubi (co nie znaczy, że taka praca nie bywa ciężka) i mieć poczucie, że ktoś korzysta i jest zadowolony z efektów naszej pracy. Dobrze byłoby mieć też poczucie, że to, co robimy jest dobre i możemy się pod tym podpisać rękami i nogami (albo jak kto woli: ręcami i nogalami). Wtedy pomyślałam też o chlebie.