poniedziałek, 19 listopada 2012

Winna kiełbaska z garnka - NEOFLAM Natur Cook


Chociaż zasadniczo popieram monogamię, bo wydaje mi się korzystniejsza i bardziej wartościowa, to jednak w moim życiu jest kilka miłości (pomijając relacje międzyludzkie). Na przykład ten chleb, szybkowar (!), felietony Agnieszki Kręglickiej z Wysokich Obcasów przepełnione wieloma inspiracjami, tymianek (pasuje mi prawie do wszystkiego!), kuchnia indyjska, włoska i pewnie jeszcze parę innych, ale ostatnio miałam przyjemność zakochać się w...


... pięknym, nowoczesnym, wielofunkcyjnym garnku firmy Neoflam z serii Natur Cook. Brzmi to może tak, jakbym była jakimś kiepskim i nachalnym przedstawicielem handlowym, ale faktycznie garnek ten będzie mi służył jako:


  1. Naczynie do zapiekania.
  2. Naczynie do duszenia.
  3. Naczynie do pieczenia mojego ulubionego chleba (działa pewnie podobnie jak garnek żeliwny do wypieku chleba, mój chleb wyszedł pyszny).
  4. Naczynie do pieczenia ciasta - z całą pewnością i w tym zadaniu się sprawdzi. Szczególnie fajne w przypadku crumble np. z jabłkami, bo nic nie przywiera do dna. A i sernik się upiecze, ale nie będzie spieczony.
  5. Naczynie do gotowania, jednak nie można go używać na kuchenkach indukcyjnych. 
  6. Co więcej? To się jeszcze okaże!
Zalety:


  • Nowa technologia - więcej tutaj.
  • Zdrowe jedzenie!
  • Nie przywiera!
  • Różne rozmiary i modele dopasowane do gospodarstw domowych dla 1,2.4 osób. 
  • Ładnie wygląda - można podać w nim np. zapiekankę od razu na stole.
  • Można myć w zmywarce. 

Wady:

Na razie nie zauważyłam żadnej. :) Cena raczej nie jest studencka, ale jeśli ktoś cokolwiek wie na temat sprzętu kuchennego nie zawaha się zainwestować, a myślę, że się to opłaci, bo to naczynie to "garnek na lata". 


Frankfurterki duszone w białym winie z cebulą 
(zainspirował mnie ten artykuł, zrobiłam je w wersji z białym winem, zmodyfikowałam przepis)

Składniki:

  • ok. 15 frankfurterek (mogą być inne surowe lub wędzone kiełbaski, a nawet biała kiełbasa*)
  • 2-3 białe cebule pokrojone w piórka
  • szczypta suszonej (u mnie taka z zaprzyjaźnionego ogródka) lub świeżej szałwii **
  • szczypta suszonego tymianku
  • kilka gałązek rozmarynu
  • 2-3 liście laurowe
  • 2 szczypty pieprzu
  • 2 łyżki oliwy/oleju
  • ok. 1/3 butelki wina białego wytrawnego lub półwytrawnego
  • 2 ząbki czosnku


Do garnka (naczynia, w którym będziemy dusić - piec) włożyć kiełbaski, dodać zioła, liście laurowe, zioła, czosnek i pokrojoną cebulę. Zalać winem i zostawić na noc w lodówce. Kiełbaski wyjąć z marynaty o obsmażyć chwilę na patelni, na oliwie. Wrzucić ponownie  do marynaty i dusić-zapiekać w piekarniku aż sos dość mocno wyparuje. Podawać z razowym chlebem, kluskami śląskimi, pure ziemniaczanym, sałatką na zimno z ziemniaków albo tak, jak u mnie z kładzionymi kluseczkami i surówką z kiszonej kapusty (tu sprezentowana, najlepsza jaką jadłam - domowa) albo np. z zasmażaną "modrą" kapustą. A może z ogóreczkiem kiszonym. Co kto lubi.

Smacznego!


* Biała kiełbasa fajnie smakuje także duszona w piwie. Przepis tutaj.
** Z przyprawami można poszaleć i przygotowywać różne kompozycje.

13 komentarzy:

  1. Oj, w kuchni nie da się być monogamistką :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bym powiedziała, że nie można! :P Nie wskazane!

      Usuń
  2. Mmmmm...apetycznie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czasem zjeść taki swojski obiadek:) Garnek śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. hihihi, mi też ostatnio tmianek pasuje do wszystkiego. Stał się moją ulubioną przyprawą:). A na widok Twoich Frankfurterek - mój mąż przestanie być monogamistą :) Musze zrobić takie danko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, dość szybkie - w sensie, że robi się samo w piekarniku i fajne na taką porę roku. :)

      Usuń
  6. Czuję się zachęcona- zarówno do obiadku jak i do garnka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio piekłam w nim ciasto, a i dania typu "trzeba mieszać co jakiś czas" czyli np. fasolka po bretońsku będą się fajnie w nim przygotowywać, bo nic nie przywiera.

      Usuń
  7. u mnie w kuchni też nie ma mowy o monogamii :) a frankfurterki uwielbiam, tylko z ketchupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę w tym garnku nie przywiera? mnie się przypaliło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz miałam tylko jedną przywartą sytuację, ale zostawiłam na palniku sos pomidorowy i niewiele z niego zostało, ale to nic nadzwyczajnego. :D

      Usuń