sobota, 28 lipca 2012

Chilli con carne: meksykańska tradycja albo amerykański fast food

Podobno podawane w teksańskich barach jako danie typu fast. Zapewne mają tam swoją wersję chilli con carne, która różni się od meksykańskiego klasyka. Dziwi, że w Meksyku czy Indiach - krajach o temperaturze średniej, o której jest nawet trudno mówić, ludzie jedzą ciepłe i ostre potrawy. Na pierwszy rzut oka i ucha dziwi, ale w tym szaleństwie jest metoda! Jedząc zimne rzeczy w upał wychładzamy swój organizm, przez co jest nam bardziej gorąco. Dla mnie chlli dobre jest i latem (może najlepiej wieczorem, w gronie znajomych), ale świetnie również w czasie mrozów. 

Fajny sposób podania tej potrawy znalazłam w książce Gizzi Erskine "100 foolproof suppers". Na danie wykładamy kleks śmietany lub gęstego jogurtu naturalnego oraz kawałki dojrzałego awokado. Można również podać z marynowanymi papryczkami jalapeño. Do tego ryż albo bagietka i można się na chwilę zapomnieć... 

Składniki na 4 porcje:

  • 500 g mięsa mielonego wołowego lub wołowo - wieprzowego *
  • 1 puszka pomidorów **
  • 1 puszka czerwonej fasoli ***
  • 1 duża cebula (może być czerwona)
  • 3 ząbki czosnku
  • zioła: tymianek, bazylia, oregano
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1 szczypta papryki chilli
  • 1 szczypta cukru
  • 1 szczypta pieprzu
  • sól do smaku
  • 1 łyżka sosu sojowego (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • puszka kukurydzy (opcjonalnie, czasem dorzucam)


* Najlepiej kupić w kawałku i zmielić samemu. Z tego, co wiem niektóre sklepy mięsne mielą na miejscu kawałki mięsa, które wybieramy.
** W sezonie pomidorowym mogą to być bardzo dojrzałe świeże pomidory.
*** Może być również podobna ilość samodzielnie ugotowana.

Cebulę pokroić w piórka. Podsmażyć z przeciśniętym przez praskę czosnkiem na oleju (najlepiej w garnku lub głebokiej patelni z przykrywką). Dodać mięso i dalej smażyć. Jak mięso będzie już usmażone, dodać pokrojone pomidory, zioła, paprykę, sos sojowy i dusić aż danie będzie dość gęste. Pod koniec duszenia dorzucić fasolkę (żeby się nie rozpadła). Podawać z ryżem, bagietką albo tortillami. Na zdjęciu danie posypane jest świeżą kolendrą. Jakoś tak wyszło, ale ona nie za bardzo pasuje. Obok rukola z delikatnym sosem oliwno-octowo-ziołowym.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam to danie!Zasadniczo kocham wszelkie połączenia sosu z czerwoną fasolką, mięskiem i ryżem. Dziękuję za pomysł na obiadek. przypomniałaś mi o tym daniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam chilli con carne, jak dla mnie bomba:) Chociaż w upały nie daję rady jeść takich potraw, Meksykanie i Hindusi chyba mają już to opanowane:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypominam sobie jego smak dzięki Twojemu wpisowi, bo sama kilka dni temu robiłam. Było pyszne! Twoje prezentuje się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. niedługo też i u mnie zagości :) dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie tez chilli jest dobre o kazdej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba wypróbuję i u siebie! Kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń