sobota, 14 lipca 2012

Brzoskwinie w syropie z nutą herbacino - goździkową

Kilka miesięcy temu próbowałam brzoskwiń w syropie przygotowanych przez mamę mojego Lubego. Dlatego też teraz (sezon owocowy) pomyślałam o tym wynalazku. Takie słodkie owoce pasują nie tylko do naleśników czy placków. Feria możliwości jest nieograniczona. Ja proponowałabym do prostego niezbyt słodkiego ciasta, z kwasowymi lodami, do lemon curd (o tak!), a także do wyraźnego sera. Niewykluczone, że taki syrop pasowałby również do drinków (dla tych, którzy lubią słodkie napoje). Główna zaleta? Możecie zamknąć w słoiku w ten sposób prawie wszystkie owoce (asekuruję się, bo może znajdą się takie, które się nie nadają?). Najlepiej pasują mi w tej formie morele, ale podobno jeszcze nie ma na nie sezonu, a przynajmniej tak mówiła jedna pani na targu. No to brzoskwinie!



Najważniejsze! Słoiki. Co mogłoby być ważniejsze na tym blogu niż weczki? Te piękne cudeńka pochodzą z Owocowego Domu. Firma zajmuje się produkcją ekologicznych przetworów i sprzedażą pięknych niemieckich słoików. Skromnym moim zdaniem nadają się nie tylko do przetworów, ale i do przechowywania produktów spożywczych, a jeśli chodzi o te wysokie, to proponuję uczynić z nich czasem wazon. Czy tylko ja uważam, że kwiaty wyglądają najlepiej w prostym szkle, a stokrotki konkretnie najlepiej umieścić w szklance?


Składniki:

(korzystałam z tego przepisu, a inspirowałam się jeszcze tym)

  • 1 kg brzoskwiń (moreli) wypestkowanych *
  • 1 torebka herbaty zielonej (ja użyłam limpton green tea citrus)
  • dowolne dodatki (plastry cytryny, limonki, goździki...)
  • kilka sztuk wydrylowanych czereśni lub wiśni (opcjonalnie)
  • 60 dag cukru
  • 400 ml wody

Owoce ułożyć dość ciasno w słoikach. Zagotować syrop z cukru i wody, dorzucić kilka goździków. W syropie zaparzyć przez 3-5 minut torebkę herbaty. Zalać owoce i pasteryzować ok. 15 minut. O pasteryzacji w słoikach WECK więcej tutaj.

* Może to mnie kiedyś zgubi (ba! już mnie czasem gubi), ale po prostu kilogram owoców bez pestek. Chyba w tym przypadku nie trzeba być aż tak dokładnym? Aha. Brzoskwiń nie obierałam z myślą, że takie będą ładniejsze. Kawałki owoców są bardzo nierównie, gdyż pestka kiepsko odchodziła. Czekam na owoce idealne (łatwe, bardzo smaczne, nie wymagające obierania i piękne) - morele!



A na koniec niezła gratka. Prezent dla Was od Owocowego Domu i ode mnie troszkę też.

przejdź do sklepu
Składając zamawianie napiszcie maila na adres biuro@owocowydom.pl  i podajcie hasło. Dowiedziałam się na ich profilu Facebookowym Owocowego Domu, że do 16 mają urlop, więc proponuję zacząć korzystać z kodu po 16 lipca.

Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Oj, tak - do drinków :)) A niech będzie i w słoiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry pomysł! A Pani ze sklepu słabo poinformowana - morele zajadam już od 3 tygodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani z rynku! :P No nie widziałam moreli, dziwne. Może akurat zły dzień na zbiór moreli był?

      Usuń
  3. link do sklepu nie działa... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację, trzeba kliknąć w tekst pod banerem. A myślałam, że opanowałam podlinkowywanie obrazów na blogerze. :P

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń