piątek, 1 czerwca 2012

Smoothie ogórkowe z chilli i mlekiem z amarantusa

Ostatnio zainteresował mnie temat mleka roślinnego. Nawet od sojowego nie jestem żadną specjalistką, ale korciło mnie by pójść dalej. Mleko ze zboża? Kiedyś stwierdziłabym, że to jakaś ściema, a teraz myślę, że to świetna alternatywa dla wegetarian i wegan, a tak naprawdę dla każdego. 

Wiele osób nie trawi laktozy lub białka mlecznego. Ja również źle się czuję, gdy jem zbyt dużo nabiału. Wolę zjeść dobry biały ser, a mleko z powodzeniem mogłabym zastępować roślinnym - sojowym, z amarantusa lub każdym innym z tej rodziny.

Mleko z amarantusa (próbowałam tego ze sklepu ze zdrową żywnością Gillian McKeith) smakuje trochę jak zboże, momentami można wyczuć orzechowe aromaty. To, którego używałam jest już słodzone organicznym syropem z agawy, więc nie dosładzałam koktajlu truskawkowego, a w przypadku tego smoothie - swoim smakiem złamało smak ogórka i chilli. Trochę tak jak przy mizerii: ja do startych na tarce ogórków oprócz śmietany dodaję trochę cukru, cytryny, soli i pieprzu. Każdy ma swój na nią sposób.

Takie smoothie pasuje np. do placków ziemniaczanych albo w duecie z młodymi pieczonymi lub gotowanymi ziemniaczkami. Może współgrałoby też z dobrą kaszą? Na przykład taką, a zamiast śmietany lub jogurtu podać taki koktajl?


Składniki na 4 małe porcje:

  • kilka średnich ogórków gruntowych
  • 1 szklanka mleka z amarantusa (u mnie takie mleko z amarantusa)*
  • 1 szczypta chilli (może być też zmiksowany kawałek świeżej papryczki)
  • 1 szczypta pieprzu
  • 2 szczypty soli
  • 1 szczypta rozkruszonych liści mięty (najlepiej listki świeżej)

* Mleko z amarantusa możecie zastąpić także krowim, rozcieńczonym jogurtem albo kefirem.


Wszystkie składniki zmiksować do uzyskania pożądanej gęstości (niektórzy mogą lubić małe kawałki ogórka w napoju).  Schłodzić. Jeśli za gęste - dolać jeszcze trochę mleka. Przed podaniem można dodać kilka kostek lodu.

1 komentarz:

  1. Dawno nie robiłam takiego koktajlu wytrawnego. Zapomniałam jak je uwielbiam. Ogórkowy jest niezastąpiony, niesamowicie orzeźwia, a z chili musi być bardzo pobudzający! Do mlek roślinnych też się przymierzam, tylko ze względu na walory smakowe, korci mnie np. migdałowe :)

    OdpowiedzUsuń