piątek, 13 kwietnia 2012

Ciasto żytnie z jabłkiem, bananem, rodzynkami i czekoladą (prawie bez cukru)

Wiecie co? Odkryłam dziś Amerykę! Przystępując do pisania tego posta, chciałam poszukać dla Was także innych zdrowszych ciast na bazie mąki żytniej. Nie znalazłam ich wiele albo inaczej: wszystkie są przygotowane pewnie na bazie kotletowego (Kotlet.tv) przepisu na ciasto żytnie z jabłkami. I cóżem ja odkryła? 

Otóż doszło do mnie, jak powstają nowe przepisy i jak powstawały od wieków - ja coś dodam, coś odejmę, ktoś podzieli lub pomnoży przez dwa albo poda na śniadanie zamiast na obiad. Poniżej przedstawiam mój przepis z kilkoma zmianami i tym samym przyczyniam się do rozwoju sztuki kulinarnej - jak mróweczka we wszechświecie, ale czym byłby wszechświat bez ani jednej takiej?

Smakuje jak ciasto, a jest zdrowsze niż przeciętne ciasto. Zapisuję na twardym dysku mojej głowy na zawsze!


Takie ciasto to ja rozumiem! To to ja lubię!
(1:14-1:16 - Silny na balkonie. Jak mi się coś bardzo podoba, to mam takie słowa w głowie właśnie.;)



Ciasto żytnie z jabłkiem, bananem, rodzynkami i czekoladą
(korzystałam z tego przepisu

  • 3 jaja
  • 2 szklanki mąki żytniej razowej 2000 (ok. 420-450 g) *
  • garść rodzynek
  • 1 mały banan (dojrzały, ale nie musi być brązowy)
  • 1 średnie jabłko
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka nalewki lub innego alkoholu (u mnie jarzębinowa)
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady **
  • garść orzechów ziemnych ***
  • 4 łyżki brązowego cukru ****

Orzeszki zmiksowałam na proszek. Wyjęłam z urządzenia siekającego i wrzuciłam do niego jedno obrane jabłko i banana. Wszystko wymieszałam szybko z resztą składników (metoda muffinowa), a na koniec dorzuciłam czekoladę pokrojoną na spore kawałki i rodzynki. Piekłam ok. 55-60 minut w temperaturze 180 stopni.

* U mnie z Gdańskich Młynów. Dodajcie trochę więcej, z pół szklanki, bo dodatek rodzynków namoczonych w alkoholu zmienia trochę konsystencję. Myślę też, że część mąki można zastąpić zmielonymi (lub w całości) wiórkami kokosowymi.

** Czekoladę można po prostu roztopić i polać nią ciasto.

*** Możecie je po prostu roztłuc młotkiem albo pokroić na kawałki.

**** Można dodać mniej, w przepisie były dwie łyżki, ale bałam się, że to jakoś za mało będze.

Smakołyki na pikniki

5 komentarzy:

  1. Pięknie Ci wyszło! Super, że banan i super, że mąka z orzeszków - czuć je w smaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy, no właśnie tylko miejscami, ale mam jakąś manię ostatnio nie tylko chlebową, ale dodaję też gdzie się da mielone fistaszki:P Lepsze byłyby w kawałkach lub w ogóle bez nich - bo giną przy tej mące. :)

      Usuń
  2. w poszukiwaniu pomysłów na wykorzystanie mąki żytniej też trafiłam na kotletowy przepis. ciasto wyszło dobre, zdrowe.. ale to - z bananami i czekoladą, koniecznie wypróbuję, mąka jeszcze jest ;)

    OdpowiedzUsuń