wtorek, 13 marca 2012

Szybki obiad: Uzależniający smażony ryż z kimchi


Miałam nie pisać o tej potrawie dopóki ilość składników nie będzie do końca dopracowana, ale. Jest jedno duże „ALE”. Potrawa ta jest tak pyszna, że mogłabym ją jeść prawie codziennie i z tego powodu chcę się nią z wami podzielić. W czym tkwi jej sekret? Nie wiem. Po prostu smakuje tak, że chce się wciąż więcej i więcej.


Kimchi robi mój Luby – gdyby nie on nie odważyłabym się chyba na nie. Przygotowuje je według przepisu (video), który umieściłam niżej. Dodaje mniej papryki ostrej i pomija ostrygi. Ostatnie kimchi było z kalarepką, która fajnie chrupie. Pokroił je też drobniej, w cienkie paski – tak chyba wolimy.

Ostrość masy, w której kisi się kapusta pekińska zależy od preferencji – najlepiej dopasować ilość przypraw metodą prób i błędów. W Kuchni Prezydentowej możecie znaleźć trochę inny przepis – z dodatkiem jabłka i gruszki. Swoją drogą trzeba wypróbować to połączenie. Może okaże się niezwykle trafione?


Prezydentowa pisze, że kimchi gotowe jest po trzech tygodniach, ale może być spożywane już po dziesięciu dniach. Wcześniej jedliśmy takie kimchi, ale w pewnym momencie było dla nas za kwaśne. Preferujemy kilkudniowe. To już kwestia gustu. Całkowicie zgadzam się z tym, że uzależnia!

Poniżej przepis na danie z wykorzystaniem kim chi. Wcześniej jedliśmy tak i tak. Wersja z jajkiem sadzonym to mój hit i numer jeden. Smacznego!


Ryż smażony z kimchi, cebulko-szczypiorkiem i jajem sadzonym
(opierałam się na tym przepisie, a tu podaję swoje proporcje)

Składniki dla 2 osób:

  • 2 łyżki oleju słonecznikowego/rzepakowego (jakiegoś do smażenia)
  • 1 ½ – 2 paczki ryżu brązowego lub białego (ugotowanego wcześniej)
  • 1 słoik (taki średni) kim chi
  • 1 pęczek szczypiorku z mini cebulką (z białą częścią jedynie)
  • 4 jaja sadzone usmażone na maśle
  • ½ słoiczka kimchi jako surówka

Na patelni lub w garnku rozgrzać olej i smażyć na nim kimchi aż do delikatnego zeszklenia (10-15 minut), grubiej pokrojona kapusta potrzebować będzie trochę więcej czasu. Dodać ryż i przesmażyć  z ryżem. Podawać z pokrojonym szczypiorkiem i jajami sadzonymi, a do tego odrobinę kimchi na zimno.

 
przepis na kimchi

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kimchi i głowię się teraz dlaczego nie pomyślałam, żeby przygotować sama w domu. Dzięki za przepis, na pewno zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jadłaś na mieście czy kupowałaś gotowe (jeśli takie jest)? Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam kimchi, muszę spróbować - oczywiście zrobię domowo, z przepisu Twego Lubego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też może zrobię kiedyś sama, ale jakoś podoba mi się to, że on je robi. Taki jest dokładny i kochany:), a ja mało cierpliwa i niedbała;)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie dania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się o tym ostatnio dowiedziałam;)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o przekiśniecie kimchi to proces ten można skrócić z trzech tygodni do trzech dni: wystarczy do tego sosu z sambalem dolać trochę Sprite'a (na 3 główki pekińskiej daję ok. pół szklanki). Wypróbowane! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o moje smaki :) też łatwo uzależniam się od dobrych obiadów i później robię niemal codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. coś dla mnie;) dzięki za recepturę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez zrobilam kimchi z tego przepisu ;) a teraz planuje zrobic wieczorek z jedzonkiem koreanskim i duza iloscia przystawek :D :D :D (ale to dopiero kiedy ogarne uniwerek -.-) Co u Ciebie Nieska slychac ? nie widze Cie za bardzo -.- Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie przystawki?:) Zaraz do Ciebie napiszę:):*

      Usuń
  8. Dzięki za przepis, jestem fanem kimchi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem fanką i mnie to dziwi, nigdy bym nie przypuszczała, że do tego dojdzie, muszę w końcu zrobić znowu:P

      Usuń
  9. Ogólnie lubię smażony ryż, ale jeszcze nigdy nie dodawałam do niego kimchi. Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń