środa, 7 marca 2012

Grochówka (SyS)


Jeśli lubicie delikatnie wypukłe męskie brzuszki, to takie zupy będą idealne dla waszych partnerów. Proponuje zupę zjeść razem, a nie patrzeć, jak on je, a samemu katować się kawałkiem sałaty (żeby nie było, nic nie mam do sałaty!). Oczywiście o wersji odwrotnej też myślę, ale nie będę się powtarzać. Równouprawnienie musi być! 


Nie trzeba moczyć suszonego makaronu i śmieci w miseczce przez pięć minut. Można skorzystać z innych dość szybkich alternatyw. Ta zupa ma fajny patent - dzięki temu, że część grochu jest zmielona na mączkę, gotuje się o wiele szybciej niż domowa grochówka (około pół godziny). Ma trochę inna konsystencję, ale też jest smaczna. Ta na zdjęciach powstała na bazie wywaru z kawałka boczku (można użyć samej oliwy, oleju lub odrobiny masła), cebuli, czosnku, ziela angielskiego, suszonych liści selera i pieprzu, co wyraźnie podrasowało jej smak.W zupie wylądowały też ziemniaki, a suszona marchewka już w niej była. Co więcej? Dobrze doprawiona i majerankowa. Majeranek do grochowej musi być i nie ma przebacz!

2 komentarze:

  1. mmm na dzień faceta w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja też lubię, ale racja - trzeba by coś na Dzień Kobiet wymyślić. :)

      Usuń