wtorek, 28 lutego 2012

Czekoladki cz. II - Soleil

by this and this site


Kolejna porcja czekoladowych doznań. Tym razem piękna złota bombonierka (wypukłe czekoladki przedstawione na pudełku - niezłe!) Soleil. Nie tylko piękna, ale i ekologiczna, bo w metalowym pudełku - zawsze się coś znajdzie, co trzeba gdzieś schować: od ciasteczek, czekoladek, cukierków aż po kredki, biżuterię czy drobne kosmetyki.



Tym razem stwierdziliśmy jednogłośnie: najciekawszy i wielowymiarowy smak to Deser bananowy z kokosem. Może inspiracją do stworzenia tej czekoladki był deser podobny do tego? Mimo, że wolę czekoladki mniej słodkie, a najlepiej podkreślone odrobiną alkoholu, to ta okazała się akuratnie słodka ("rześki", nie przytłaczający smak). Trochę tak, jak dobre piwo - najpierw czujesz jeden smak, za chwilę dopełnia się on innym, a w efekcie myślisz: dobre!


Smaczna okazała się też ta kwadratowa czekoladka z kremem cytrynowym (jasna w środku), posypana kawałkami skórki cytrynowej. Co nam się nasunęło: cytrynowe-mmmm!, aromatyczne nadzienie.

Krem brule - ta czekoladka też nam smakowała, ale już trochę mniej. Jak na ten deser przystało nadzienie czekoladki było jasne, miejscami z czymś chrupiącym (może chodziło o tą skorupkę, którą widać na tym deserze - nie robiłam nigdy, ale znam z widzenia, słyszenia i czytania;)). Luby też nie znał tego smaku, więc trudno mu było ją ocenić.

Najmniej smakowała nam czekoladka o nazwie Biszkopt z czekoladą - trochę za mdła, ale przecież biszkopt właśnie taki jest. Po prostu nie nasze smaki.


Czy któraś z propozycji przypadła Wam do gustu? Jaki inny deser chcielibyście wcielić w czekoladkę?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz