wtorek, 24 stycznia 2012

Takich prezentów się nie zapomina (wpis nr 100!)



Dziś na obiad pierogi. Prezent. Sama nie mogę się zmobilizować do zrobienia własnych. Te są z mięsem i kapustą (moje ulubione!), a polałam je roztopionym masłem z szałwią (akurat nie świeżą, ale suszoną – też prezent). Takich smacznych prezentów się nie zapomina.

Dlatego też dziękuję Pani M.

Bardzo!

p.s. Tym właśnie sposobem powstał setny post na moim blogu. Przypadkiem? A może tak było gdzieś zapisane? Setny post o tym chyba, co najważniejsze: pamięć o innych i to, żeby inni także o nas pamiętali. 


6 komentarzy:

  1. Aż nabrałam ochoty na pierogi :D Gratuluję setnego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak je widzę, to chyba zawsze mam na nie ochotę:D

      Usuń
  2. Z mięsem i kapustą? :D Nie jadłam takiego zestawienia, ale ja kocham pierogi, więc bym wciągnęła pół tuzina na dobry początek! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kapusta jest tak drobno zmielona, że jedynie nadaje taki miły posmak:)

      Usuń