wtorek, 3 stycznia 2012

Nie zamykajcie barów mlecznych (czyli o barze "Prasowym")!

Zachwyca mnie to. I to. I jeszcze to. (artykuły - relacje)

Popieram takie inicjatywy i w ogóle dobrze prowadzone (schludnie i czysto) bary mleczne, bo:
  • Łączą pokolenia i ludzi różnych środowisk
  • Można zjeść coś naprawdę smaczengo, niedrogiego i domowego
  • Często można zabrać coś na wynos
  • Nie trzeba gotować dużego garnka zupy, a po prostu zamówić jedną porcję
  • Napoje są w dobrej cenie
  • Preferowałabym małe menu, ale z "gwarancją świeżości"
  • Piękny wystrój (w sumie "co kto lubi", a ja lubię:))
  • Niejedna restauracja ma gorsze zaplecze i pełno robali! (patrz: "Kuchenne rewolucje" Magdy Gessler)
  • Świetna atrakcja dla turystów i kult kuchni polskiej (Wszędzie na świecie można dostać i to, co jedzą tubylcy albo zjeść w miejscach droższych np. z kuchnią fusion. Jak się gdzieś podróżuje, to chyba większość chce spróbować czegoś nowego, miejscowego i oryginalnego?)
  • Jak dziewczyna albo chłopak nie umieją gotować, to mogą kupić naleśnika ukochanej osobie, co mnie też wydaje się romantyczne. Więcej o tym tu:"Pierogi z rewolucją"
zdjęcie pochodzi stąd

 Chętnie zajmę się współprowadzeniem takiego lokalu. To nie byłoby po prostu jedzenie, to byłaby misja!


11 komentarzy:

  1. Jak najbardziej popieram istnienie barów mlecznych. Uważam, że są potrzebne :) Ale w przypadku Prasowego to chyba sama właścicielka lokalu zdecydowała się pójść na emeryturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ shinju - tak, ona zdecydowała, ale podoba mi się to, że jakoś wykorzystali sytuację do stworzenia debaty na ten temat i pokazali, że się da, a jeśli mieliby poparcie miasta byłoby im o wiele łatwiej. W całej Polsce znikają takie miejsca:( A eleganckie restauracje nie gwarantują ani smaku ani jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety w mieście nie ma już takich barów a szkoda... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie powinno się o tym mówić :) Bo takie miejsca to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @ forum kulinarne - u mnie też szczątki, Łódź. Może da się coś z tym zrobić... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Popieram inicjatywę, w Łodzi przydałyby się bary mleczne z prawdziwego zdarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @ mopswkuchni - hmm, to co organizujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja kocham bary mleczne:) i jedzenie w nich podawane:) dużo, tanio, smacznie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o zamknięciu Prasowego, wielka szkoda, bo mleczaków tylko ubywa. Szkoda, bo mają swój klimat i dobre jedzenie w przystępnej cenie. Swoją drogą, szkoda, że nie są promowane w przewodnikach dla obcokrajowców jako kulinarne ciekawostki.

    A propos barów mlecznych, kiedy jeszcze w czasach studenckich mieszkałam we Wrocławiu, bardzo lubiłam chodzić do Misia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię bary mleczne, mają swój klimat, dobre ceny i smaczne jedzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. @ zemfiroczka - też o tym pomyślałam. Też w Nowej Hucie chyba robili wycieczki do PRLu. Może bar mleczny też był na trasie. A dobra promocja przydałaby się Polsce... Jak nie wiedzą, to nawet nie wiedzą, co tracą:)

    OdpowiedzUsuń