poniedziałek, 19 grudnia 2011

Podsumowanie akcji "Czas na gęsinę" i nagroda

by Agathe B



Czas na gęsinę się skończył. ;) To znaczy skończyła się akcja, a gęś mrożoną albo przygotowaną w restauracjach można wciąż dostać. Świeża gęś owsiana tylko w Kołudzie Wielkiej. Jeśli ktoś zdecyduje się tam pojechać, to proponuję kupić od razu kilka sztuk, umówić się z rodziną czy znajomymi mieszkańcami jednego miasta czy wsi. Mam nadzieję, że z czasem będziemy jeść mniej mięsa, a bardziej skupiać się na jego jakości. Chociaż mięso zestresowanego przemysłowego kurczaka jest "łatwe", to prawdopodobnie nie służy naszemu zdrowiu. Ale do rzeczy!

Miały być nagrody i będą nagrody. Wylosowałam jedną osobę z uczestników akcji (oczywiście pomijając siebie;)).


Nagroda trafia do: sisters4cooking (Tu przepis)

Proszę o wysłanie adresu na Durszlaku albo na mojego profilowego maila. Gratuluję!

Dziękuję wszystkim biorącym udział w akcji.

Podsumowanie akcji:

piątek, 16 grudnia 2011

Opinia: MK cafe premium do picia z mlekiem (kawa mielona)


Próbkę tej kawy otrzymałam wraz z zamówioną książką w sklepie Empik. Nie bardzo w nią uwierzyłam, bo zwykle więcej gadania w takich sprawach niż efektów. Jednak ta kawa faktycznie jest idealna do mleka. Zaparzyłam, dolałam po kilku chwilach i rzeczywiście nie było pływających fusów, a i smak niczego sobie. Polecam! 

Tu możecie zobaczyć jej reklamę:

A tu jej opis: 

środa, 14 grudnia 2011

Pszenno-żytnie ciasteczka o smaku piernikowym z chrupiącym cukrem

Ten przepis jest modyfikacją przepisu na ciasteczka, które w ostatnim roku robiłam często, bo są bardzo proste (przepis tutaj). Ostatnio znalazłam tutaj przepis bardzo podobny, ale bez budyniu, a z mąką ziemniaczaną, kukurydzianą lub ryżową. Wydaje się to zdrowsze rozwiązanie. Jedyny plus ciasteczek z budyniem jest taki, że pięknie pachną (np. te z budyniem krówkowym). Jednak da się to obejść. Ja dosypałam przyprawę do piernika. Z czym jeszcze można by je zrobić? Macie pomysły na aromatyczny dodatek?



Co najważniejsze ciasteczka wyszły super miękkie i smaczne, chociaż na zdjęciu wydają się twarde i mało apetyczne. 

Świętujemy!
Składniki:
  • 120-150 g mąki (pół na pół pszennej i żytniej)
  • 120 g masła lub margaryny
  • 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko (dorzuciłam spontanicznie, można pominąć)
  • 100 g cukru pudru (może być mniej)
  • cukier kryształ do oblepienia ciastek
  • około 1/2 łyżki przyprawy do piernika
  • 2 łyżki mleka lub soku z cytryny
Wszystkie składniki zagnieść. Jeśli ciasto będzie się bardzo lepić, dodać jeszcze trochę mąki lub otrębów. Włożyć do lodówki na godzinę. Ciasto można rozwałkować i wyciąć ciasteczka, ale ja urywałam je po kawałku, robiłam kule, spłaszczałam i obtaczałam, przyciskając w wysypanym na talerzyku cukrze. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia można je jeszcze delikatnie przejechać wałkiem, żeby były równe. Piec w temperaturze 180 stopni przez 10-15 minut, w zależności od grubości ciastek. Muszą się lekko zarumienić.


wtorek, 13 grudnia 2011

Sezonowo i rozgrzewająco: kapuśniaczek


by Magic Madzik


A już niebawem będzie biało... Chociaż tęsknię za latem, to coraz bardziej nie mogę doczekać się śniegu. Zamiast zimnego deszczu (letni lubię) o wiele lepsze są białe płatki. I tak się wszędzie czysto robi...

Bardzo lubię zupy. Tak generalnie. Wczoraj był krem z dyni trochę orientalny (kumin rządzi światem!!!), a dziś bardziej swojsko. Kapuśniak najlepiej smakuje mi późnym latem, mocno ostudzony. Wtedy bardziej czuć różne smaki. Nie ma w tej zupie dużej filozofii oprócz takiej, że dobre to, co „stąd” i co „na czasie”.






Składniki:
  • 1 l bulionu mięsnego (np. takiego) + woda
  • 2-3 marchewki z bulionu albo świeże
  • 1 pietruszka
  • kawałeczek selera
  • ¼ sporej główki kapusty
  • pęczek koperku
  • sól, mielony pieprz
  • 3-4 małe ziemniaki

Kapustę poszatkować. Marchewkę, pietruszkę i selera pokroić w plasterki (kostkę, „żulię” - co kto lubi). Zalać bulionem i wodą jeśli kapusta nie jest cała nim przykryta. Dodać sól i pieprz. Gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dorzucić ziemniaki pokrojone w małą kosteczkę, pokrojony koperek i gotować jeszcze około pół godziny. W razie potrzeby dolewać wody, żeby zupa nie była za gęsta. Podawać samą albo z bułeczką lub chlebem.


Młoda kapusta

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Pomidorowa kasza gryczana z greckim jogurtem


Ten przepis wydaje mi się wyjątkowo studencki. Spodoba się także tym, którzy nie mają zbyt wiele czasu na gotowanie, a nie chcą jeść „byle czego”. W tej odsłonie kasza gryczana jest wyjątkowo aromatyczna i wyraźna. Mimo swej prostoty to danie jakoś mnie zachwyca. Można je modyfikować na różne sposoby. Sycąca i rozgrzewająca kasza – idealna na sezon jesienno - zimowy.

niedziela, 11 grudnia 2011

Gęś na kapuście w ETNOrestauracji (Warszawa)


Długo zastanawialiśmy się (ja i mój Luby), gdzie skonsumować naszą gęsinową wygraną (był konkurs, można było wygrać vouchery na dania z gęsi w wybranych restauracjach – czasnagesine.pl). W Łodzi tylko jedna restauracja brała udział w tej akcji, ale nie odpowiedziała na naszego maila. Wahaliśmy się między bydgoską WARZELNIĄ PIWA, a ETNOrestauracją znajdującą się w Warszawie.

Padło na tę drugą, bo bliżej Łodzi i chyba bardziej nas urzekło tamtejsze menu. Miejsce piękne, klimatyczne i spokojne. Przyjemna muzyka. Niedaleko Dworca Centralnego.

Pierwszym punktem wycieczki uczyniliśmy Łazienki Królewskie (tak król miał sporo miejsca by chodzić piechotą od jednego pałacyku do drugiego;)). Sobota. Sporo ludzi z dziećmi oraz gromadki turystów. Atrakcja warszawskich Łazienek to szalone, oswojone wiewiórki – ufne i przyzwyczajone do hojnych orzeszkowych podarków. Spotkaliśmy także pawia, który sam z siebie nam pięknie zapozował (jakiś celebryta przyzwyczajony do fleszy).

Po czasie włóczęgi nastał czas konsumpcji. Jako, że było jeszcze trochę za wcześnie na obiad zdecydowaliśmy się na serniczek i herbatę. Sernik był delikatny, na cieście i brzoskwiniach, z czekoladą (przypominała czekoladowe mleczko z tubki, mniam!) i bitą śmietaną. Nie zdążyliśmy go nawet uwiecznić. Był pięknie podany na ogromnym talerzysku i przybrany pomarańczowo-miętową dekoracją. Jedyny mankament: trochę za drogi.

W oczekiwaniu na danie główne zachwycaliśmy się jakże prostym, a tak smacznym "czekadełkiem". Były to solone chipsy z selera (lepsze niż z ziemniaka!), marchewki, ziemniaka i szczypiorku. Jeśli ktoś wie, jak takie zrobić, proszę o przepis!


Gęsie udo duszone z miodem pitnym, pomarańczami i trawą żubrową na modrej kapuście z kopytkami
Gwiazdą popołudnia (sory za jakość zdjęć, ale ciemnawo było) okazała się noga, a bardziej udo smukłej panienki. Mimo że takie panienki mają bardzo dużo tłuszczu, to pozytywnie zaskoczyło nas to, że gęsia noga była chudsza nawet niż udko z kurczaka! Udku towarzyszył pomarańczowy sosik z pomarańczą, obsmażane, delikatne kopytka i mięciutka duszona czerwona kapusta. Rozpłynęliśmy się tak, jak rozpływała się w naszych ustach gąska.


Droga powrotna miała być zaplanowana i bezproblemowa, ale nasz pociąg okazał się pociągiem widmo, więc poszliśmy na kawę (ostatnio coraz mniej przez mnie lubianą, ale są takie chwile, kiedy...), która była lodowata. Czy to ze zmęczenia, z roztargnienia lub złego założenia zamiast latte zamówiłam frappuccino. Mój tok myślenia (frappe – ok, może być zimna, ale frappuccino, to ciepłe musi być, bo cappuccino jest ciepłe podawane...) zawiódł, ale chociaż było śmiesznie i pierwszy raz zajrzałam do Starbucksa. A coś mi mówiło: może zamów czekoladę?

wtorek, 6 grudnia 2011

Czosnek & pietruszka: osoby wyróżnione w akcji "Zwiększamy odporność 2011"

by Muffet, AMagill

Nie było łatwo, ale wybrałam dwie osoby, które mogą oczekiwać na małą niespodziankę. Wiele przepisów, które także mi się podobały musiałam odrzucić, bo nie posiadały banera lub chociażby odnośnika do akcji. Podobał mi się bardzo pomysł na syrop z buraków (nie znałam go), ale trudno było mi wybrać jedną osobę, bo dwie blogerki (jedna i druga) podały podobny przepis. Zdziwił mnie przepis na smalec. Czy on aby faktycznie pomaga wzmocnić odporność? Hmm, miałabym wątpliwości, ale jeśli ktoś się czuje po nim dobrze, to tylko się cieszę:).

Do rzeczy!

  • bulion (rosół) sam w sobie wydaje mi się korzystny dla zdrowia
  • przemyca dużą ilość czosnku (antybiotyk naturalny!), która pewnie na dodatek jest w tej konfiguracji bardzo smaczna
  • zagęszczona jest chlebem, a nie śmietaną czy mąką (zdrowiej i lżej!)

Z Miksera Kulinarnego zachwycił mnie przepis na Witaminową bombę- Sok pietruszkowy autorstwa Thiessy ze tej strony , bo:
  • oczyszcza organizm
  • natka pietruszki zawiera wiele witamin
  • przepis jest prosty i nie wymaga nawet sokowirówki
  • można zamiast cukru dodać banana
  • nie trzeba przecedzać, jak podano w przepisie
  • ma piękny kolor

Proszę o adresy na maila z mojego profilu albo na konto Durszlakowe lub Mikserowe.

Pozdrawiam!

piątek, 2 grudnia 2011

Ulubiona sałatka – mój klasyk

Ta sałatka najlepiej smakuje na zimno. Musi odstać swoje 2-3 godziny w lodówce, żeby smaki się mogły przegryźć. Jedna z moich ulubionych. Pasuje na domowe przyjęcia (np. na Sylwestra). Nie przepadam za sałatkami z surowym ogórkiem i sałatą, które ktoś podaje ktoś do wódki czy szampana. Wolę bezpieczniejsze połączenia, ale ilu ludzi tyle preferencji. Można zjeść samą albo z bagietką czy grzankami. Mniam!

Podsumowanie akcji "Zwiększamy odporność 2011"

by diekatrin
 Moi drodzy, oto Podsumowanie akcji "Zwiększamy odporność 2011". Cieszę się, że tak wiele z Was wzięło w niej udział i stworzyliśmy Subiektywny przewodnik dań i mikstur, które walczą o niebyt naszych wrogów. Zajmę się małym upominkiem już niebawem. Wybaczcie mi, ale zabiegana jestem teraz, a myślę, że taki odzew zasługuje na docenienie. To jak tam wasze zdrowie i wasza odporność? Gotowi na walkę z mrozem? 

To była moja pierwsza akcja. Mam poczucie, że razem można więcej. Pamiętajmy o tym, gdy zamierzamy coś zorganizować w życiu, nie tylko akcję na Durszlaku.

Poniżej przepisy z Durszlaka, a podsumowanie z Miksera Kulinarnego znajdziecie tutaj.  Wyróżnię po jednej osobie z każdego agregatora. Pozdrawiam!