wtorek, 13 grudnia 2011

Sezonowo i rozgrzewająco: kapuśniaczek


by Magic Madzik


A już niebawem będzie biało... Chociaż tęsknię za latem, to coraz bardziej nie mogę doczekać się śniegu. Zamiast zimnego deszczu (letni lubię) o wiele lepsze są białe płatki. I tak się wszędzie czysto robi...

Bardzo lubię zupy. Tak generalnie. Wczoraj był krem z dyni trochę orientalny (kumin rządzi światem!!!), a dziś bardziej swojsko. Kapuśniak najlepiej smakuje mi późnym latem, mocno ostudzony. Wtedy bardziej czuć różne smaki. Nie ma w tej zupie dużej filozofii oprócz takiej, że dobre to, co „stąd” i co „na czasie”.






Składniki:
  • 1 l bulionu mięsnego (np. takiego) + woda
  • 2-3 marchewki z bulionu albo świeże
  • 1 pietruszka
  • kawałeczek selera
  • ¼ sporej główki kapusty
  • pęczek koperku
  • sól, mielony pieprz
  • 3-4 małe ziemniaki

Kapustę poszatkować. Marchewkę, pietruszkę i selera pokroić w plasterki (kostkę, „żulię” - co kto lubi). Zalać bulionem i wodą jeśli kapusta nie jest cała nim przykryta. Dodać sól i pieprz. Gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dorzucić ziemniaki pokrojone w małą kosteczkę, pokrojony koperek i gotować jeszcze około pół godziny. W razie potrzeby dolewać wody, żeby zupa nie była za gęsta. Podawać samą albo z bułeczką lub chlebem.


Młoda kapusta

2 komentarze:

  1. lubię takie zupki, wczoraj była u nas podobna (w realu, nie na blogu)
    Jeżeli chodzi o maszynę do rozdrabniania marchewki, odpowiedziłam Ci na moim blogu, jeżeli masz dalsze pytania, zapraszam do kontatu mailowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak! Kapuście pod każdą postacią mówię Tak!!

    OdpowiedzUsuń