wtorek, 18 października 2011

Targi Natura Food 2011 (eh)



zdjęcie pochodzi z portalu gastronauci.pl

Rozczarowały mnie. Cóż. Może taka jest formuła targów, że bardziej reklamuje się produkty swoje żywą reklamą czyli stoiskiem, ale będąc w tym roku na festiwalu w Grucznie (tu pisałam), miałam na wstępie być może zbyt duże wymagania albo wolę styl jarmarczny? Tam wszyscy zachęcali do degustacji, można było zakupić chyba wszystkie próbowane i przedstawianie produkty. Na targach Natura Food na wielu stoiskach nie można było kupić nic. Na jednym z nich udało mi się dostać mąki chlebowe. Jakoś mi mało i tak było. Przygotowałam się na całodniowe zwiedzanie, a tu kilka alejek. Wstyd! Mała wioska może przygotować wydarzenie na skalę krajową, a centrum Polski? Ucieszyło mnie to, że był nabiał firmy Czarnocin (ja ją tak nazywam) z Czarnocina właśnie. Pyszne mają białe sery. Pewnie inne nabiałowe produkty też. Jednak szczerze mówiąc nic mnie więcej nie zaskoczyło. Nihil novi.

Mówią, żeby „swego gniazda nie kalać” i dbać o PR miejsca, z którego się pochodzi, z którym ma się wiele punktów wspólnych, ale PR to ma być prawdziwa, rzetelna informacja, a nie jakaś ściema, więc, że tak powiem wyłożyłam kawę na ławę.


4 komentarze:

  1. I dobrze!
    Nie można chwalić tego,co zawodzi,rozczarowuje.
    Ja też byłabym niezadowolona z takich targów.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. To cieszę się, że się jednak nie wybrałam, chociaż miałam taki zamiar - miałam iść na nie, baaa nawet miałam uczestniczyć w laboratorium smaku o piwach lokalnych, ale po przemyśleniu stwierdziliśmy z mężem że 30 PLN to trochę za drogo... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. @mopswkuchni Też o tym myślałam, bo lubię dobre piwa, ale większość z nich znałam:P, więc tak trochę bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam Małopolski Festiwal Smaku w Krakowie, odbywa się pod koniec sierpnia na pl. Wolnica. Można zrobić sobie zapasy pyyysznych serów, pieczywa, ryb, miodu... Ja kiedyś wygrałam pudełko śledzi:)

    OdpowiedzUsuń