niedziela, 30 października 2011

Kolega Bolo

Dzieło Lubego

Wszędzie pomarańczowo (dynie, liście) i żółto (liście). Jesienią jest o tyle fajniej, że owe liście zakrywają brud i syf trawnikowy. Jest coraz lepiej z brzuszkiem, organizm powoli, ale wraca do normy. Może to jakieś baktersko (bakteria Cocacioli albo innego śmiecia) było wredne. Dziś piękny makaron z sosem bolońskim zrobił mój Luby (jeśli nie chcesz mojej zguby, pene z bolońskim daj mi Luby!). A już niedługo Gąskowe Obchody i się nie mogę doczekać, kiedy jakąś dorwę (oby się udała wyprawa, prawie, jak po kwiat paproci!).



Składniki na 3-4 porcje:

  • 500 g domowego przecieru pomidorowego albo pomidory z puszki
  • 500 g mielonego mięsa (tu łopatka)
  • makaron wg uznania w ilości wg uznania
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • zioła (tu tymianek, rozmaryn, bazylia)
  • sól, pieprz
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • suszone pomidory
  • oliwki czarne
  • kawałek parmezanu
  • olej
  • oliwa

Pokrojoną cebulę zeszklić na odrobinie oleju. Dodać mięso przyprawione solą, pieprzem, sosem sojowym, posiekanym czosnkiem, ziołami i oliwą. Podsmażyć aż mięso wypuści sok, który odparuje. Dodać przecier pomidorowy, pokrojone suszone pomidory i oliwki (np. plasterki) i dusić ok. 20 minut na małym ogniu. Sos wyłożyć na ugotowany po włosku makaron i posypać drobno startym serem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz