środa, 21 września 2011

Rozmawiało mango z groszkiem (a groszek ten w życiu puszki nie widział)

Podobno nie tylko do mnie mrożony, piękny, zieloniutki groszek puścił oczko. Dziś jest chyba ten dzień, w którym skapitulowałam i przyznałam sobie i światu (najbardziej sobie), że nie znajdę i nie dostanę i nie przypłynie do mnie znikąd świeży groszeczek, tak wyczekiwany i wymodlony przez pielgrzymki wielokrotne na targ. Także stało się i dziś przewartościowałam wszystko. Zmieniłam swoje potrzeby, jestem szczęśliwsza;). Realizm. Chociaż groszek kojarzy mi się bardziej z socrealizmem.

Myślałam wczoraj długi i intensywnie nad tym, co dziś na obiad. Jest to jedna z moich ulubionych operacji myślowych, jednak bywa wyczerpująca. Przejrzałam kilka gazet i książkę. I nic. Miało być szybko, dosyć zdrowo i jakoś inaczej. Dziś poszłam do sklepu i zaufałam chwili. Pierwszy był groszek, reszta sama się ułożyła. Miało paść na placki ziemniaczane z tzatzykami, ale one będą jednak jutro. Może prostsze, zwyczajniejsze, ale też dobre, a poza tym czosnek dobry na jesień, można spróbować z podwójną dawką;) (wersja dla odważnych).

p.s. Migdałów nie obierałam, bo mi się nie chciało, ale jeśli macie czas i cierpliwość, to możecie sparzyć, dodać ich więcej i uprażyć je wcześniej na suchej patelni. Makaron można polać jakąś fajną, aromatyczną oliwą czy olejem. Np. z pestek dyni, sezamowy albo różany? To już zależy od was. Swoją drogą tylu jeszcze różnych oliw i olejów w życiu nie próbowałam, że mnie to aż przeraża.

p.s. 2 Jest to danie także dosyć tanie. Mango było w promocji;) Zgłoszę je do akcji „Tanie gotowanie”. To nieprawda, że tanie są tylko dania z ziemniaków;), parówki, marchewka, makaron i jajka.


Spaghetti z ostrym kurczakiem, mango, groszkiem i migdałami


Kurczaka pokrojonego w paski lub inne kawałki marynujemy przez dłuższy czas albo przez kilka chwil (jeśli mamy mało czasu) w sosie sojowym, pieprzu, chili, soku z limonki, czosnku, imbirze i porwanych liściach bazylii. Cebule pokroić w piórka, mango w „byle jakie” kawałeczki. Na rozgrzanym oleju smażymy cebule, a jak już zmięknie dodajemy kawałki mango i dalej smażymy. Jak mango będzie już dość miękkie (ale nie przesadnie!) dodajemy groszek i dusimy ok. 15 minut. Tak, żeby groszek nie był surowy. Zdejmujemy wszystko z patelni i na tej samej smażymy kurczaka wymieszanego wcześniej z sezamem. Jak już się usmaży, dodajemy pokrojone migdały. Po kilku chwilach warzywa i owoce wkładamy z powrotem na patelnię i razem jakiś czas dusimy. Jeśli posiadamy, dodajemy odrobinę szafranu.

Podajemy wyłożone na makaron albo wymieszane z makaronem i odrobiną dobrej oliwy.


6 komentarzy:

  1. Fajne danie:) Kiedyś dodałam (całkiem przypadkowo) mango do szaszłyków i od tamtej pory zakochana jestem w jego smaku, zwłaszcza na ciepło! W takim połączeniu musi smakować rewelacyjnie! Skuszę się:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli zrezygnuję z kurczaka, to będzie idealne danie dla mnie, w dodatku połączenie jest nietypowe, co uwielbiam. Mango mam już od jakiegoś czasu na oku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Makaron, kurczak, groszek, mango i migdały ucięły sobie interesującą pogawędkę :) Świetne danie, z chęcią bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak, konserwowy groszek nie umywa się nawet do zwykłego :)

    OdpowiedzUsuń