poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Ty buraku! Love You.(pasto-pesto)

Odkąd Karol Okrasa zaczął promować buraka czy pietruszkę korzeniową jako wykwintne i ciekawe składniki potraw, zaczęłam bacznie przyglądać się temu wszechstronnemu warzywku (zupy, sałatki, ciasta, tarty, carpaccio i inne). Ostatnio, jak robiłam pieczone (w folii) marynowane buraczki, zostało mi kilka małych. Piekłam je też z czosnkiem i ziołami, więc i smaczny, pieczony czosnek się znalazł. Wpadłam na pomysł poniższej pasty, która może także "robić za pesto". A z czasem pomyślałam, że zamiast mozzarelli pasowałaby feta. Jest bardziej kremowa i na pewno wyraźniejsza. Tak, czy inaczej: ta pasta to miła kolacyjno - obiadowa odmiana.

Pasta z pieczonych buraczków, czosnku i mozzarelli
  • kilka małych buraczków
  • dużo ząbków czosnku (nawet 10 -15, bo pieczony czosnek już nie takie mocny)
  • świeży tymianek lub inne zioła (wg mojej ulubionej zasady CKL – co kto lubi)
  • odrobina oliwy lub jakiegoś orzechowego, sezamowego oleju
  • mała garść pokruszonych drobno pistacji lub orzechów włoskich
  • łyżka otrębów owsianych (lub jakichkolwiek innych)
  • łyżka sezamu
  • 1-2 kulki mozzarelli lub pół opakowania fety
  • sól (bez soli jeśli z fetą) i pieprz do smaku

Obrane buraczki upiec w folii z czosnkiem (piec nawet do dwóch godzin, w zależności od wielkości buraków itp.). Ostudzone zblenderować albo zmiksować (co kto lubi, co kto ma) razem z serem i resztą składników. Podawać ze świeżym pieczywem albo makaronem.

7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię buraczane potrawy więc ta pasta strasznie mi się podoba :) Ciekawy pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. I love you too, burakuuuuu!!!!:)
    A zwłaszcza sałatkę arabską z buraków i carpaccio buraczane:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czerwone buraki! Moglabym jesc je codziennie :) A przepis na Twoja paste zapisze sobie i na pewno zrobie :))

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ta pasta. P.s. Nie wiem czy już pisałam - ale również jestem Łodzianką ;) Przedstawiłam pomysł na Durszlaku, aby zrobić piknik w Łodzi - mam nadzieję, że zechciałabyś w nim uczestniczyć :) Myślę nad miejscem - co sądzisz o Parku Zdrowie - część przy Zoo - w pobliżu muszli koncertowej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna pasta, myślę, że by mi bardzo smakowała :) Intrygujące połączenie, piękny kolor, aż chce się spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @ od-kuchni: dziękuję za słowa uznania:)bardzo mi miło.

    @ Trzcinowisko: Witaj w klubie:), a jaka to sałatka arabska z buraków?

    @ majka: cieszę się, ale pewnie lepsza z fetą jednak, taka moja mała rada;)z mozzarellą bardzo łagodna, co kto lubi

    @ mopswkuchni: nie uwierzysz, ale właśnie dziś pomyślałam o tym, że te pikniki, żeby wyszły powinny być bardziej regionalne np. głównie dla mieszkańców danego miasta, bo samo wożenie jedzenie i dla niektórych sam dojazd może być problemem chociażby czasowym. ja myślałam o weekendzie w poznaniu, ale chyba się pokryje to z innymi planami (teraz też niebawem festiwal w Grucznie ogólnopolski) Może coś się uda zorganizować. Pomyślę też o miejscu. Fajnie jeść i pić z ludźmi, którzy zastanawiają się nad tym, co mają na talerzu i w ogóle to zauważają.

    @ burczymiwbrzuchu: Dziękuję za miłe słowa:) pięknie u was i zabawnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa propozycja. Uwielbiam wszelkie pasty.

    OdpowiedzUsuń