poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Nadrabianie zaległości: Krakersy z rozmarynem i solą morską



Część skonsumowaliśmy sami, a część powędrowała do pewnej młodej pary. Smakują, jak krakersy (znaczy dobry przepis). Znaleziony tu. Wyszły trochę za grube. Mimo tego, że rozwałkowane były bardzo cienko, bardzo urosły. Po upieczeniu wpadł mi pomysł, żeby zrobić z tego ciasta paluszki. Wyszłyby pewnie też dość grube, ale do piwa idealne. ;) Tym optymistycznym akcentem

Krakersy z solą morską i rozmarynem

1 3/4 szklanki mąki
1 łyżka siekanego świeżego rozmarynu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody (125 ml)
1/3 szklanki oliwy z oliwek (80 ml)
gruboziarnista sól morska do posypania
 
Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto, najlepiej przy użyciu robota kuchennego. Cienko rozwałkowywać i wykrawać krakersy (np. okrągłe) albo tak, jak radzi autorka, w rękach rozciągać cieniutkie i nieregularne. Piec ok. 10-15 minut do czasu, aż będą rumiane.

4 komentarze:

  1. Nieśko! Fajne wyszły, takie malutkie:) Nie mam pojęcia czemu Twoje tak rosły, następny razem (jeśli taki będzie) zmniejsz ilość proszku do pieczenia przynajmniej o połowę albo nawet z niego zrezygnuj!
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anno - Mario! :) Może dlatego, że wyrobione były w Kiciusiu (tak Kitchen Aid nazywają rodzice mojego chłopaka), ja nie posiadam, ale jak mogłam - korzystałam;) Nadmuchały się i może też trochę za długo leżakowało ciasto:) I tak dobre. Dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, mam na takie ochotę. Bardzo lubię słone ciasteczka, zawsze znikają najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń