sobota, 9 lipca 2011

-Co tak pachnie? -5 przemian!





Do zrobienia dzisiejszej kawy zainspirowała mnie Trzcinowisko z bloga zielonystolik.blogspot.com. Kiedyś już robiłam kilka razy taką kawę. Jest bardziej aromatyczna niż ta parzona w szklance lub z ekspresu. Chociaż ostatnio coraz mniej mam ochotę na kawę, (może mi to ktoś wyjaśnić?) to skusiłam się na nią dziś. Nie miałam miodu, więc dodałam cukier, ale miód dodaje jeszcze więcej aromatu. A i jak Trzcinowisko pomijam etap dodawania odrobiny zimnej wody, a czy to znaczy, że to kuchnia 4 przemian?;)

Składniki na 1 kubek:
  • woda
  • kawa mielona
  • przyprawy (cynamon, imbir, odrobina szafranu, kardamon – wg uznania)
  • łyżka miodu lub cukru
  • odrobina soli

Wodę gotuję i wsypuję po kolei z przerwami: odrobinę soli, przyprawy (osobno każda + chwila gotowania), dosypuję 2 łyżki kawy i gotuję około 5 minut. Po wyłączeniu kuchenki, dosładzam miodem lub cukrem.

3 komentarze:

  1. To nadal kuchnia pieciu przemian bo mżna dodać albo odrobinę zimnej wody albo szczyptę soli..to ta sama przemiana...więc jest dobrze:)))
    Ja też miewam fluktuacje mojego apetytu na kawę...nie piłam jej ze trzy lata a teraz znowu wróciło...każdy ma swoje cykle przemian;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze tylko dodam że jeżeli ktoś chce być ortodoksyjny to kolejność dodawania przypraw ma znaczenie(bo musi iść zgodnie z cyklem) ale jeżeli robimy to tylko dla smaku...możemy poszaleć:)))
    p.s. Szafran...że też na to nigdy nie wpadłam!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, u mnie sobota ma podobny start - wysokie obcasy i kawa :) a tę kawę widziałam u Trzcinowiska a teraz kusi u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń