czwartek, 14 kwietnia 2011

Podwójny debiut

Wkraczam w nowy, nieeksploatowany dotąd przez mnie obszar. Kiedyś musiał nadejść ten dzień! Domowy ser twarogowy z mleka od krowy (przy okazji odkryłam, że są też metody na ser nawet z mleka UHT!). Patrząc na niego, myślę: ser biały, ale więcej o rezultatach niebawem. Zbyt duże zaabsorbowanie samym procesem, by robić zdjęcia. A z „odpadów” (serwatki!) chleb na serwatce. Też debiutuje w mojej kuchni. Co można jeszcze zrobić z serwatki? Ciąg dalszy nastąpi. Kolejny ciąg w moim życiorysie;). 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz